StartSport Wiadomości Wiadomości dnia

Puchar Polski dla JKH GKS Jastrzębie! [WIDEO]

O wygranej zdecydowała zabójcza druga tercja meczu, którą JKH GKS wygrał 3:0, w ostatniej jastrzębianie przypieczętowali zwycięstwo strzelając jeszcze jedną bramkę. Tym samym po raz drugi w historii zespół sięgnął po trofeum. Radości po końcowej syrenie nie było końca. Cieszył się cały zespół na czele z kapitanem Radosławem Nalewajką:

Chcieliśmy zdobyć ten puchar, jesteśmy bardzo szczęśliwi! Wczoraj (27.12.) pokazaliśmy charakter, odwrócić wynik 0:3 i wygrać w karnych to naprawdę jest sztuka. Nam się to udało i utwierdziło nas to w przekonaniu, że możemy dziś wygrać (28.12.). Ten mecz świetnie rozegrany taktycznie, (…) szacunek dla chłopaków, jestem dumny, że mogę być w tej drużynie.

Jednym z „ojców” sukcesu był czeski napastnik JKH GKS-u, Tomasz Kominek, który w dwóch meczach turnieju finałowego strzeli łącznie trzy bramki:

Wczoraj strzeliłem dwie bramki, dzisiaj jedną ale nie ważne kto strzela, najważniejsze jest zwycięstwo. Dzisiejszy mecz nie był łatwy, zagraliśmy jednak z dużym zaangażowaniem. Wczoraj przegrywaliśmy trzema bramkami, musieliśmy gonić wynik, a dziś mecz mieliśmy pod kontrolą, grało się nam łatwiej, ale i tak kosztowało nas to dużo sił. Jesteśmy bardzo zmęczeni, ale szczęśliwi i teraz będziemy świętować. W seniorskim hokeju to mój pierwszy taki sukces. Po to człowiek gra w hokej, by osiągać takie sukcesy, aby mieć je na koncie i mieć co wspominać gdy skończy karierę. Jestem bardzo zadowolony.

W meczu finałowym do bramki Podhala trafił także jeden z najmłodszych zawodników JKH GKS-u Jastrzębie, 18-letni Kamil Wałęga:

Cieszy mnie ta bramka, bardzo się cieszę, że pomogłem drużynie. To zasługa wszystkich członków drużyny, byliśmy dzisiaj zdyscyplinowani, więc udało nam się wygrać. Graliśmy dobrze w obronie, bramki wpadły. Założenia taktyczne wykonaliśmy i wszystko się ułożyło po naszej myśli. (…) Czuję radość, to mój pierwszy większy tryumf. (…)

Nie byłoby zwycięstwa hokeistów z Jastrzębia, gdyby nie strzelone gole, nie byłoby go także, gdyby nie dobra postawa w bramce Ondřeja Raszki, który w finale zachował czyste konto:

Tak to ma być, tak to ma działać. Jesteśmy drużyną, chłopcy pomagają mi, strzelają bramki. Wchodziliśmy do turnieju jako outsider, ale teraz w siebie uwierzyliśmy, że możemy wygrać. (…) Jeden i drugi mecz był bardzo waleczny, (…) jestem zmęczony, teraz czas odpocząć…

Kapitan JKH GKS-u Jastrzębie wzniósł w górę Puchar Polski wraz z Leszkiem Laszkiewiczem, który przez kilka lat był podporą zespołu, a w tym sezonie musiał zakończyć karierę z powodu kontuzji. Mecz oglądał z ławki, ale później cieszył się razem z kolegami:

To jest turniej, wszystko się mogło zdarzyć. (…) Nam się udało zdobyć puchar, było ciekawie, bo faworyci odpadli. (…) Chłopcy dali z siebie wszystko, zasłużyli! Ja spędziłem z nimi sporo czasu, cały czas ich wspierałem, bardzo fajny gest, że mnie uhonorowali! (…)

Łatwo nie było, ale w turnieju finałowym byliśmy najlepsi, zasłużyliśmy na ten puchar – dodaje słowacki trener JKH GKS-u, Robert Kalaber:

Myślę, że byliśmy dobrze dysponowani. Wczorajszy mecz był wyrównany, zespół z Katowic pierwszy strzelał gole, my zdobyliśmy je później, w końcówce mieliśmy więcej szczęścia. Dzisiaj dyspozycja dnia była po stronie mojej drużyny. Podhale nie stworzyło wiele okazji bramowych, mecz kontrolowaliśmy do ostatniej tercji. Myślę, że puchar zdobyliśmy zasłużenie. Teraz będzie krótki czas na radość, a od 1 stycznia rozpoczynamy treningi przed kolejnymi spotkaniami ekstraligi, czeka nas dużo pracy, liga to nasz priorytet.

Dumny z zespołu był prezes JKH GKS-u Jastrzębie, Kazimierz Szynol:

Zdobyliśmy puchar zasłużenie, (…) finał bez straty bramki. (…) Byliśmy lepsi od rywala. Gratulacje dla (…) całego sportowego Jastrzębia!

Zobaczcie zdjęcia oraz wideo:

W Tychach był nasz reporter Robert Krzyżaniak.

Zostaw komentarz