Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Rodziny bez dachu nad głową. Z 15 mieszkań ewakuowano domowników. Co dalej?

Tragedia w Cieszynie na ulicy Głębokiej ma poważne skutki nie tylko dla rodzin osób, które stracił bliskich. To także spory problem dla mieszkańców zrujnowanej kamienicy, ale i sąsiednich domów.

33 osoby są bez dachu nad głową
fot. FB/Miasto Cieszyn

Szacowany czas czytania: 02:14

33 osoby bez dachu nad głową po wybuchu w kamienicy

Mamy 15 rodzin nie może wrócić do swoich mieszkań, to 33 osoby

– mówi Weronika Studnicka – Krzempek kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Cieszynie:

Weronika Studnicka – Krzempek: 33 osoby z 3 kamienic. Pomocy w sumie będzie potrzebować 15 rodzin, w tym są osoby z ulicy Głębokiej 30. Tam jest 5 rodzin, z Głębokiej 32 to jest ta kamienica, w której nastąpił wybuch, są trzy rodziny i Głęboka 34 – siedem rodzin. Dwie kamienice właśnie, o których mówię, czyli głęboka 30 i 34, są to te kamienice, które sąsiadowały z kamienicą, w której nastąpił wybuch. I te osoby również nie mogą na ten moment wejść do swoich mieszkań, więc część z nich jest zabezpieczona u rodziny, znajomych. Ten, kto nie znalazł jakiegoś lokalu zastępczego, znajduje się właśnie w Schronisku Młodzieżowym w Cieszynie na ulicy Błogockiej.

Weronika Studnicka – Krzempek dyrektor MOPS w Cieszynie fot Radio 90

Poszkodowane osoby są w różnym wieku i różne mają potrzeby

– przyznaje szefowa cieszyńskiego MOPS-u:

Weronika Studnicka – Krzempek: Osoby, które znajdują się w schronisku, rzeczywiście wyszły w tym, co miały. Mamy panią, która została zabezpieczona przez policję. Ona rzeczywiście została obudzona w koszuli nocnej, w klapkach, w skarpetkach, więc tutaj trzeba było zabezpieczyć również odzież i takie podstawowe potrzeby typu szczoteczka do zębów, grzebień, pasta, bo ona tego nie miała. Natomiast osoby, które ewakuowane zostały z innych kamienic i udały się do swoich znajomych, my nie mamy wiedzy, co oni ze sobą zabrali. Mamy tylko informację taką, że usłyszeli komunikat nadawany przez megafon, że jest ewakuacja spowodowana tym wybuchem i one same się udawały do znajomych, do rodziny, więc nie wiemy po prostu, co oni ze sobą zabrali.

Radio 90: Rusza lawina pomocy, ale żeby ta pomoc była skuteczna, musi być mądra, prawda?

Weronika Studnicka – Krzempek: Tak. Przede wszystkim najpierw musimy rozeznać potrzeby, jakie mają te rodziny poszkodowane, a potem będziemy się kontaktować, bo mamy też osoby, listę osób, które zgłosiły swoją chęć niesienia pomocy. Potem będziemy kontaktować się z tymi osobami i ustalać, w jakim zakresie te osoby mogą pomóc osobom poszkodowanym.


Czytaj także:

REKLAMA