Rolnicy na kwarantannie? Kolejny problem na pograniczu
Do pracy do Republiki Czeskiej tak, ale po powrocie - kwarantanna. Teraz w Radiu 90 kolejny problem mieszkańców pogranicza, który dotyka nie tylko pracujących po czeskiej stronie.

Szacowany czas czytania: 01:05
Chodzi o rolników, którzy posiadają i uprawiają pola po drugiej stronie granicy. Wójt Godowa, Mariusz Adamczyk w rozmowie z naszą redakcją przyznaję, że interweniował u władz wojewódzkich w tej sprawie. Na próżno.
– Według uzyskanej odpowiedzi, z ustaleń telefonicznych z oficerem dyżurnym Straży Granicznej w Raciborzu wynika, że rolnik nie zostanie wpuszczony na teren Czech, gdyż nie jest w grupie osób uprawnionych. Z drugiej zaś strony, nawet jakby się dostał na teren Republiki Czeskiej, przy wjeździe powrotnym do Polski zostanie skierowany na 14-dniową kwarantannę – mówi wójt.
Myśmy występowali do wojewody o możliwość udostępnienia przejazdu. Do wtorku nie było problemu, bo przekraczali do 3,5 tony przez Gołkowice. Powyżej 3,5 tony przez Chałupki. Natomiast na dzień dzisiejszy, zgodnie z rozporządzeniem oni nie są w grupie uprzywilejowanych osób. I jeżeli przekroczy granicę od wtorku, to potem jak będzie wracał, jest 2 tygodnie kwarantanny. I nic się na pewno nie zmieniło, bo w międzyczasie weszło nawet zakaz wyjazdów pracowników do Czech.
Radio 90: Czyli w tym momencie ziemia musi leżeć odłogiem.
Tak by wychodziło.
Przypomnijmy, obostrzenia na granicach – na razie – obowiązują do 13 kwietnia.