ROW Rybnik przegrał 2:3 choć wygrywał 2:0
Zacięty mecz bez happy endu w Rybniku. Piłkarze miejscowego czwartoligowego ROW-u podejmowali w minioną sobotę (19.10) Spartę Katowice.

Szacowany czas czytania: 01:25
Choć wygrywali po bramkach z 14. minuty Nikodema Juraszczyka i z 48. Jana Janika 2:0, z boiska ostatecznie schodzili pokonani. Goście wygrali 3:2. W końcówce spotkania pierwszą bramkę Sparta strzeliła z rzutu karnego. Dwie kolejne padły w ostatnich minutach gdy ROW grał już w 10. Z boiska za drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartkę został usunięty bramkarz ROW-u, Dominik Brzozowski. Zły na sędziów był po meczu trener zespołu z Rybnika, Dawid Jóźwiak.
Dawid Jóźwiak: Jestem osobą, która bardzo często podważa decyzje sędziego, co zawsze jest zobrazowane jakimiś kartkami w moją stronę. Dzisiaj byłem spokojny, ale to dzisiaj jakbym wyszedł z trzema czerwonymi kartkami, to uważam, że z zasłużonymi. Ja wychodzę z założenia, że za każdym razem jest prosta rzecz, kiedy bramkarz trafiał w piłkę, to nie ważne co się potem dzieje, czy zawodnik zostaje trafiony, to nigdy z tego nie było rzutów wolnych, rzutów karnych. A dzisiaj takie sytuacje były trzy i z tych trzech sytuacji tracimy trzy bramki. Dzisiaj zrobiliśmy wszystko na to, żeby ten mecz wygrać i wychodzimy na drugą połowę. Mamy bramkę na 2:0. Uspokajamy ten mecz i nagle dziwne decyzje sędziego spowodowały, że mecz przegrywamy. Dzisiaj piłkarsko zasłużyliśmy na zwycięstwo.
Po sobotniej przegranej ROW spadł na 7. miejsce w tabeli. A jak grali nasi inni czwartoligowcy? W derbach regionu, Odra Wodzisław zremisowała u siebie z Decorem Bełk 1:1, Kuźnia Ustroń przegrała po zaciętym meczu 4:5 z drugim zespołem Rakowa Częstochowa a Spójnia Landek pokonała rezerwy Podbeskidzia Bielsko-Biała 4:1.
Czytaj także: