Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Porażka i to bez walki. ROW Rybnik przegrywa z Toruniem

Tym razem nie było walki, nie było emocji. INNPRO ROW Rybnik przegrał i to wysoko z drużyną toruńskich Aniołów. Starcie zakończyło się wynikiem 32:58.

INNPRO ROW Rybnik
fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 02:27

ROW Rybnik mierzył się z toruńskimi Aniołami

Podczas pierwszych czterech wyścigów nad Gliwicką 72 kurzyło się niemiłosiernie. Efekt? Pierwszą mijankę oglądaliśmy dopiero w wyścigu numer 4, kiedy to Gleb Czugunow, zastępujący w meczu Maksyma Drabika, objechał na wirażu znakomicie znającego rybnicki owal Mikkela Michelsena.

Na plus na pewno zaliczyć należy postawę juniorów w biegu młodzieżowym, bo ich podwójna wygrana biegowa była pierwszym i jedynym wygranym przez Rekiny biegiem w pierwszej serii startów.

Druga seria startów zaczęła się dla rybniczan fatalnie, od dwóch przegranych wyścigów. Po sześciu biegach na tablicy widniał wynik 15:21 dla przyjezdnych. Sytuacji nie poprawił nawet remis w wyścigu numer 7. To w nim jadący w barwach Aniołów Emil Sajfudinow wykręcił  nowy rekord rybnickiego toru, ale trzeba wspomnieć, że jechał nie atakowany przez całe cztery okrążenia.

Niestety, z biegu na bieg zawody traciły na atrakcyjności, bo na suchym torze kwintesencji żużla, czyli mijanek i walki było jak na lekarstwo. Zawodnicy przepychali się nieco zazwyczaj na pierwszych metrach a potem gęsiego gnali do mety.

Po biegu 8 przewaga Torunia urosła już do 10 punktów, po tym jak podwójnie swój bieg wygrał duet Michelsen-Kvech. I od tego momentu zaczął się koncert gości. Po wyścigu 10 stan meczu wynosił już 22:38.

W kolejnych wyścigach obraz nie uległ zmianie. Pewni wygranej w całym starciu torunianie byli już po biegu numer 11, kolejnym zakończonym podwójnym triumfem Apatora.  Stan meczu na ten moment wynosił 23:43. Humory rybnickim kibicom poprawił nieco Nicki Pedersen,  który jadąc samotnie (po wykluczeniu po upadku Czugunowa) wygrał bieg numer 13.  Była to jednak dopiero trzecia, indywidualna wygrana Rekinów.

Biegi nominowane były już w zasadzie formalnością, które pokazały tylko jak wielka przepaść dzieli oba zespoły. Robert Lambert w biegu numer 14 zdołał nawet znowu o kilka setnych sekundy poprawić rekord rybnickiego toru. Z sukcesu cieszył się jednak tylko przez chwilkę, bo ostatni bieg to znów rekord toru wykręcony tym razem  przez Mikkela Michelsena. Ostatecznie całe spotkanie wygrali torunianie aż 32:58.

Rybniczanie byli w tym spotkaniu bardzo wolni na starcie i dojeździe do pierwszego łuku.  Tam pierwsi zazwyczaj meldowali się zawodnicy Aniołów, a o walce o lepszą pozycję na dystansie nie było już mowy.

INNPRO ROW Rybnik – PRES Grupa Deweloperska Toruń 32:58

Wyniki za sportowefakty.wp.pl

Innpro ROW Rybnik – 32

9. Rohan Tungate – 10+1 (2,1*,2,1,2,2)
10. Gleb Czugunow – 6 (3,2,0,w,1)
11. Kacper Pludra – 2 (0,2,0,-)
12. Chris Holder – 3 (2,0,1,0,0)
13. Nicki Pedersen – 5 (0,1,1,3,d)
14. Paweł Trześniewski – 2+1 (2*,0,0)
15. Maksym Borowiak – 4 (3,0,1)
16. Kacper Tkocz – ns

PRES Grupa Deweloperska Toruń – 58

1. Patryk Dudek – 12+1 (3,2*,3,3,1)
2. Robert Lambert – 11 (1,3,1,3,3)
3. Jan Kvech – 6+1 (1,1,2*,2)
4. Mikkel Michelsen – 13+1 (2,3,3,2*,3)
5. Emil Sajfutdinow – 12+1 (3,3,3,1,2*)
6. Krzysztof Lewandowski – 4+2 (1,1*,2*)
7. Antoni Kawczyński – 0 (0,-,w)
8. Oskar Rumiński – 0 (0)

Czytaj także:

REKLAMA