StartW Radiu 90 Wiadomości dnia

Rozjazdy 2013: nowy trend w podróżowaniu!

W ten weekend w Domu Kultury w Rybniku-Chwałowicach zorganizowano kolejną edycję Festiwalu Podróżników Rozjazdy. Jak podkreślają sami uczestnicy, prelekcje z roku na rok są ciekawsze. Większej ilości przykładów dostarczymy Wam w poniedziałkowym programie popołudniowym Radia 90. Tymczasem zachęcamy do przeczytania rozmowy z Jarkiem Figlem, przewodnikiem tatrzańskim z Zakopanego oraz liderem wyjazdów w góry Europy i świata.

Radio 90: Podziwiamy podróżników, którzy w przeróżny sposób – rowerami, pieszo, kajakami… przemierzają ciekawe, piękne, ale także niebezpieczne zakątki świata. Ale zdobywcą szczytów i… niezapomnianych wrażeń może być każdy z nas. Coraz chętniej podróżujemy…

Tak, poza tym, taką tendencję zauważyłem w ostatnich kilku latach, że coraz więcej wśród uczestników naszych trekkingów, w tym trekkingów w Himalaje, wyjazdów na via ferraty do Włoch – w Dolomity, czy wyjazdów w Alpy – to panie, czasem zdarzy się, że stanowią one 100% wszystkich uczestników danej wyprawy, a ja – prowadzący – jestem jedynym mężczyzną. I muszę przyznać, że są to bardzo ciekawe wyjazdy, ponieważ panie z bardzo dużą emocją podchodzą do tego, co przeżywają, z emocją podchodzą do gór. Nie nastawiają się na to, żeby zaliczyć wierzchołek, ale przeżywają cały wyjazd…

Radio 90: Pewnie od samego pakowania się…

Akurat tego świadkiem nie jestem – może na szczęście – chociaż obserwując jak są panie spakowane, to zwykle mają mniejszy plecak i są lepiej spakowane niż panowie i są lepiej przygotowane. Kobiety traktują wyjazdy w góry bardzo poważnie, przygotowują się do tego kondycyjnie i dlatego nie ma potem jakichś porażek, że „ach kondycja mi siada” w górach gdzieś… A panie podchodzą do tego poważnie…

Radio 90: A panowie: „co mi tam! przecież wejdę”…

Tak, no, cały czas jeszcze w tym środowisku górskim jest taki model mężczyzny macho, który „co to ja – każdej górze dam radę!”, a potem 50 metrów od szczytu nie dam rady i idę na czworakach. Natomiast jeśli chodzi o tym, że to często panie jadą, a panowie siedzą w domu i zajmują się dziećmi to rak faktycznie jest. Ja spotkałem nawet takie przypadki, że mężczyźni fundują kobietom te wyjazdy, żeby one mogły się rozerwać, odpocząć i spędzić czas aktywnie. I w ogóle jak mówimy o tym aktywnym spędzaniu czasu to zauważam, że coraz więcej osób wybiera tego rodzaju aktywności, typu trekkingi czy wycieczki po górach. Niekoniecznie jakieś trudne, ekstremalne wyprawy, gdzie jest zimno, gdzie trzeba chodzić w rakach, gdzie trzeba się wiązać, ale takie, gdzie po prostu wędrujemy sobie po górach, przez zielone hale, czasami wchodzimy na jakieś turnie, na jakieś szczyty, czasem przechodzimy na lodowcu.

Niemniej ciągle jest to dla każdego, kto w miarę sprawnie się czuje, kto chce chodzić i to tak od 12 lat w górę. W styczniu tego roku na Kilimandżaro było ze mną dwóch panów – jeden ma 70 lat, drugi 73 i doskonale sobie poradzili – na ten prawie sześciotysięczny szczyt Kilimandżaro weszli właściwie bez większego problemu.

Radio 90: Czy możemy wyróżnić jakieś szczególnie popularne kierunki podróżowania?

W tej chwili, oprócz Tatr, bardzo popularne są Dolomity, ze względu na urodę i dostępność, bliskość tych gór, bo to 1000 kilometrów od granicy Polski. Popularne też są trekkingi w Himalajach, w Nepalu. Bardzo popularne jest ciągle Kilimandżaro, pewnie ze względu na legendę o śniegach na tym szczytu, które się topią, o tych lodowcach, które znikają i rzeczywiście tak jest. Coraz więcej osób zaczyna też szukać kierunków takich jak Ameryka Południowa i nie po to tylko, żeby jeździć i zostawić jakieś piramidy Majów w Meksyku czy Inków w Peru, ale żeby chodzić po tamtejszych górach, żeby chodzić po Andach, żeby wychodzić na wulkany Meksyku. To są takie miejsca, które stają się coraz popularniejsze w ostatnich latach.

Rozmawiała Monika Turoń.

Zostaw komentarz