Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Śląska policja odpowiada na zarzuty o opieszałość w poszukiwaniach mieszkańca Knurowa

Facebook Twitter

O poszukiwaniach 39-letniego mężczyzny w Kamieniu, gdzie widziany był po raz ostatni, mówiliśmy wielokrotnie w Radio 90. W te poszukiwania zaangażowanych było mnóstwo osób, stowarzyszeń, leśników, strażaków i służb mundurowych. Mężczyzny do dziś nie odnaleziono, a policja tłumaczy się co zrobiła, by go znaleźć.

www.facebook.com/SlaskaKWP

Zdaniem rodziny, służby niewiele zrobiły nim rozpoczęto poszukiwania. To właśnie najbliżsi sami znaleźli w lesie dokumenty i rzeczy osobiste. Policjanci jednak odpowiadają, że dopiero po 18 godzinach od ostatniego kontaktu z 39-latkiem, zostali o zaginięciu powiadomieni. Natychmiast wdrożono stosowne w takich sytuacjach procedury i zarejestrowali zaginionego w policyjnych bazach. Sprawdzili również szpitale, izby wytrzeźwień, skontrolowano stacje paliw, przystanki komunikacyjne, parki i skwery w Knurowie, Rybniku oraz Czerwionce-Leszczynach. Gdy po czterech dniach rodzina odnalazła rzeczy osobiste należące do zaginionego, na miejsce natychmiast skierowano przewodnika z psem do tropienia śladów i przeprowadzono działania poszukiwawcze z udziałem kilkudziesięciu policjantów i strażaków.

27 czerwca przed godziną 14.00 policjanci z Rybnika otrzymali wiadomość od partnerki zaginionego, że w pobliżu ulicy Robotniczej w Rybniku-Kamieniu, wraz z wolontariuszami odnalazła rzeczy osobiste należące do zaginionego. Na miejsce natychmiast skierowano przewodnika z psem do tropienia śladów ludzkich oraz grupę dochodzeniowo-śledczą. Tego samego dnia, w tym rejonie przeprowadzono działania poszukiwawcze z udziałem kilkudziesięciu policjantów z KMP w Rybniku, KP w Knurowie oraz OPP z Katowic, a także funkcjonariuszami z OSP, PSP oraz JRG. Obecni byli także ochotnicy, wolontariusze. Na miejscu pracowali także przewodnicy z psami tropiącymi, które niestety nie podjęły tropu. Tylko tego dnia sprawdzono 30 hektarów terenu. Następnego dnia poszukiwania były kontynuowane z użyciem policyjnego śmigłowca i dronów. W poszukiwania włączyła się Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratowniczą PSP w Jastrzębiu-Zdroju, funkcjonariusze PSP w Rybniku oraz OSP z pobliskich miejscowości. Na miejsce skierowany został śmigłowiec PZL „Sokół” z załogą Sekcji Pilotów Lotnictwa Policji w Krakowie. Tym razem przeszukano teren o powierzchni ok. 330 hektarów. Śmigłowiec sprawdził tereny nad lasami, stawami oraz polami w Rybniku-Kamieniu, Przegędzy i Szczygłowicach. Użyto także drona, którym przeszukiwano miejsca trudno dostępne dla funkcjonariuszy i psów: zbiorniki wodne, mokradła, tereny bagniste, torowisko biegnące równolegle do ulicy Mikołowskiej oraz drogę krajową nr 925 od Przegędzy do Rybnika. O wykonywanych czynnościach na bieżąco były informowane media. Wszystko po to, by dotrzeć do jak największej liczby odbiorców.

– czytamy na stronie śląskiej policji. Do dziś 39-latka nie znaleziono.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj