Radio 90 logo

MUZYKA WYBRANA DLA CIEBIE • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Śląskie samorządy: Z niepokojem patrzymy na oświatę

Facebook Twitter

Zgromadzenie Ogólne Śląskiego Związku Gmin i Powiatów proponuje zmiany w finansowaniu i organizacji oświaty. Jak czytamy w przyjętym dziś (3.07.) stanowisku, problemy w edukacji, to nie tylko problem, jaki pojawił się wraz z epidemią.

Nakłady na system oświaty z roku na rok rosną. Samorządy wciąż dokładają własne środki do otrzymywanej subwencji oświatowej, co dzieje się kosztem innych zadań.

Wysokość subwencji jest absolutnie nieadekwatna do ponoszonych kosztów organizacji oświaty

– mówi Łukasz Komoniewski, prezydent Będzina, wiceprzewodniczący Śląskiego Związku Gmin i Powiatów. Takie wypowiedzi od lat słychać w środowisku samorządowym.

Problemem jest tzw. luka finansowa, czyli różnica między poziomem otrzymywanych środków w ramach części oświatowej subwencji ogólnej a wydatkami bieżącymi na oświatę. W ostatnich trzech latach wzrosła zdecydowanie. Dziś pola finansowego manewru w tej dziedzinie samorządy lokalne właściwie już nie mają.

Obawiamy się nie tylko o to, jak długo uda się nam udźwignąć finansowanie oświaty. Boimy się, że problemy „oświatowe” będą gwoździem do trumny dla budżetów samorządów

– uzupełnia Piotr Kuczera, przewodniczący Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, prezydent Rybnika.

W piątek (3.07.) podczas zdalnej sesji Zgromadzenia Ogólnego przedstawiciele gmin i powiatów zrzeszonych w Śląskim Związku Gmin i Powiatów przyjęli stanowisko w tej sprawie. Stanowczo apelują w nim o wprowadzenie pilnej zmiany w systemie finansowania i organizowania oświaty w Polsce.

Samorządy postulują trzy zasadnicze kwestie:

  • zniesienie ograniczenia wpływu samorządów na kształtowanie sieci przedszkoli i szkół;
  • zmianę zasad dotowania niepublicznych szkół i placówek oświatowych;
  • likwidację wypłat jednorazowego dodatku uzupełniającego.

Politykę oświatową w świetle aktualnych przepisów tworzy właściwie kurator oświaty, gdyż to ten organ autonomicznie decyduje o sieci przedszkoli i szkół. Jednocześnie często nie posiada wiedzy co do lokalnych uwarunkowań w danej gminie

– wyjaśnia kontekst pierwszego postulatu Zgromadzenia Ogólnego Krzysztof Matyjaszczyk, wiceprzewodniczący Związku, prezydent Częstochowy.

Wobec tego samorządy lokalne proponują powrót do kształtowania sieci przedszkoli i szkół w oparciu o stan prawny, który obowiązywał przed 2016 r. Wtedy bowiem rada gminy mogła ustalić sieć publicznych przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych i innych form wychowania przedszkolnego bez uzyskania wiążącej, pozytywnej opinii kuratora oświaty.

Samorządy lokalne odpowiadają za dostęp do edukacji i jej jakość, a więc w ich opinii muszą posiadać prawne możliwości optymalizowania funkcjonowania tego systemu, zgodnie z lokalnymi potrzebami.

Od lat informujemy organy administracji rządowej oraz organy ścigania o nadużyciach w szkołach niepublicznych i placówkach oświatowych. Polegają one na nieuzasadnionym wydawaniu środków publicznych

– mówi Piotr Kuczera, przewodniczący Związku. Jak wynika z kontroli przeprowadzonych w tego typu placówkach – w skali całego kraju -dochodzi do omijania obowiązujących przepisów. Proceder polega m.in. na zakładaniu szkoły (najczęściej policealnej dla dorosłych), pobieraniu dotacji w zawyżonej wysokości (inna liczba słuchaczy wykazywana w systemie informacji oświatowej, inna wynikająca z dokumentów procesu nauczania i jeszcze inna wskazywana do dotacji), a następnie likwidacji podmiotu (lub osoby) prowadzącego taką placówkę.

Niestety wiele takich podmiotów uczyniło sobie z dotacji stałe źródło dochodu

– mówi Łukasz Komoniewski, prezydent Będzina. Dlatego samorządowcy zrzeszeni w związku postulują, aby przekazywanie dotacji dla niepublicznych szkół policealnych w całości było uzależnione od wyników egzaminów z kwalifikacji zawodowych. Odbywałoby się to więc podobnie, jak ma to miejsce w zakresie dofinansowania kształcenia młodocianych pracowników. Skutki obecnych ,,dziurawych” przepisów obciążają w największym stopniu samorządy dotujące niepubliczne licea ogólnokształcące dla dorosłych oraz szkoły policealne, na których działalność przeznaczają miesięcznie nawet kilka milionów złotych.

Śląski Związek Gmin i Powiatów w swoim stanowisku proponuje wprowadzenie zmian w Karcie nauczyciela, które polegają na usunięciu przepisów dotyczących średnich wynagrodzeń (tj. art. 30 ust. 3, art. 30a i art. 30b).

Odejście od średnich płac było już wcześniej dyskutowane. Aktualnie, ze względu na epidemię, jest to konieczne

– mówi prezydent Będzina. Rzeczywiście w samorządowych głosach i w świetle nieuchronnej zapaści finansów gmin i powiatów, pojawia coraz większy niepokój związany z tym, gdzie znaleźć za kilka miesięcy środki finansowe na zwiększone wydatki z tytułu jednorazowego dodatku uzupełniającego.

Samorządowcy przypominają, że mechanizm średnich wynagrodzeń nauczycieli oraz zasada wyrównywania ich jednorazowym dodatkiem uzupełniającym budziły duże wątpliwości od samego początku ich wprowadzenia. Ten sprzeciw płynął też ze środowiska nauczycielskiego, gdyż rozwiązanie to jest sprzeczne z motywacyjnym systemem wynagradzania za pracę.

Samorządy chcą tworzyć system edukacji, który daje nauczycielom satysfakcję zawodową i oczywiście finansową, bo od niej nie uciekniemy. Jednak zwracamy uwagę, że to powinien być cel, który stawia sobie państwo i rzeczywiście go realizuje. Dziś mamy wrażenie, że funkcjonuje on w sferze deklaracji, a ciężar finansowy przerzucany jest na samorządy

– podsumowuje Piotr Kuczera, przewodniczący Związku.

W zdalnej sesji Zgromadzenia Ogólnego Związku (3.07) uczestniczyło prawie 90 delegatów gmin i powiatów z województwa śląskiego.

Stanowisko ws. organizowania i finansowania systemu oświaty TUTAJ!

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj