Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Smaki Wisły, czyli akcja na jubileusz miasta. Co dobrego oferuje górska miejscowość?

Facebook Twitter

Jak trafić do serca turystów? Oczywiście przez żołądek. Wisła w tym roku świętuje 60-lecie praw miejskich. Kucharze, restauracje i cukiernie przygotowały z tej okazji różne dania, których teraz można popróbować.

Perła Beskidów, a tak często nazywa się Wisłę, zachwyca widokami, trasami górskimi, ale chce też przyciągać smakiem. A ten gwarantują lokalne produkty i przepisy. Z okazji 60. rocznicy nadania praw miejskich ten jubileusz postanowiono uczcić też kulinarnie. Powstał przewodnik z kilkudziesięcioma potrawami przygotowanymi specjalnie z tej okazji. Mówi burmistrz Wisły Tomasz Bujok.

Tomasz Bujok: Ten pomysł zrodził się z wielu takich ciekawych głosów naszych gości, że rzeczywiście kuchnia wiślańska i poziom restauracji na terenie naszego miasta jest na bardzo wysokim poziomie. Chcieliśmy to też jeszcze bardziej pokazać, podkręcić i też docenić tych, którzy chcą się włączać w działania, są aktywni. Jest kilkadziesiąt potraw w tym zestawieniu.

Maria Pietruszka, jedna z restauratorek, stawia na tradycję.

Nic w przepisach nie zmieniamy, tylko poprawiamy składniki.

Maria Pietruszka: Czasami myślę, że jesteśmy już tacy monotonni, że cały czas i te placki i ta forma się nie zmienia, ale ja powiem szczerze, że jestem przekonana o tym, że goście, którzy do nas przyjeżdżają to przyjeżdżają po to, żeby właśnie zakosztować tej tradycji. Te danie, które żeśmy stworzyli na 60-lecie tak zamyka całą tą tradycję, bo jest i ten placek pieczony na blasze i jest ta pyszna kapusta zasmażana i ta domowa szynka wędzona…

Radio 90: …Czyli świńska kita.

Maria Pietruszka: Czyli świńska kita tak. Zamyka się ta tradycja cała w tym daniu. One są te przepisy w oryginalnej postaci. No dodam tylko, że przepisy które są użyte do tego dania, wiślańskiego jadła, są dużo starsze niż prawa miejskie Wisły.

Stare przepisy sprawdzone, ale też nowe dania do testowania, czyli dodatki kuchni fusion.

Takie łączenie smaków zostało dobrze przyjęte

– dodaje Adam Kajfosz szef kuchni w jednej z wiślańskich restauracji.

Adam Kajfosz: Przychodzą nawet ludzi starsi, którzy znają te dania gdzieś tam z tej tradycyjnej strony, próbują to w naszym wydaniu i miło słyszeć jak taka osoba, gdzieś tam nie wiem w graniach 60-70 lat, która już ma fajny bagaż doświadczeń mówi nam, że to smakuje jak za starych dobrych lat. Także mimo to, że łączymy tą kuchnię taką nowoczesną z tą tradycyjną daje się, że tak powiem, fajnie zjeść i przede wszystkim smacznie. Zaczynam używać dość sporo właśnie sosów sojowych, teriyaka, sosu ostrygowego, sezam, tahini tak zwane, itd. Łączenie to z naszymi polskimi smakami naprawdę czasem tworzy mega combo.

A po słonych potrawach trzeba dołożyć deser. Nim może być beskidzki kreplik – czyli po polsku – pączek.

Ale nie z różą a z innym nadzieniem

Adam Kajfosz: Zawsze tutaj się tak mówiło na pączki i tradycyjny ten kreplik nasz wiślański to jest: powidła śliwkowe, wyrabiane ręcznie z dodatkiem… do ciasta zawsze dodawało się troszkę spirytusu, tak jak mówiła moja mama, żeby krepliki nie piły…

Radio 90:… Tłuszczu nie piły.

Adam Kajfosz: Tak, tak. Smażyło się je na smalcu, dlatego, że z kolei tutaj było tak, że każdy coś tam sobie chował i ten smalec był po prostu dostępny. Pączek z tymi powidłami śliwkowymi, no to też się wiąże z tym, że po prostu śliwki rosły na drzewie i te powidła każda gospodyni robiła sobie w domu.

Oto zdjęcia potraw, które wiślańscy restauratorzy przygotowali na jubileusz miasta.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj