Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Śmigłowiec LPR na Śląsku Cieszyńskim. Jednego popołudnia wzywany aż trzykrotnie

Aż trzy razy śmigłowiec LPR był kierowany wczoraj po południu (31.07) na Śląsk Cieszyński. W dwóch przypadkach pomocy wymagali kierujący jednośladami, za trzecim razem wzywano pomoc do poparzonego mężczyzny.

Śmigłowiec LPR na Śląsku Cieszyńskim
LPR był wzywany m.in. do Wisły fot. FB/slaskcieszynski112

Szacowany czas czytania: 01:11

Śmigłowiec LPR na Śląsku Cieszyńskim

Najpierw ekipa latającej karetki przyleciała do Wisły, tam przed godziną 15.00 na ul. Skolnity pomagali rannemu rowerzyście. Mówi kapitan Jakub Maciążek, rzecznik prasowy cieszyńskiej straży pożarnej.

Jakub Maciążek: Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca lądowania śmigłowca LPR. Osoba została zabrana do szpitala. Drugi raz o godzinie 17.19 lotnicze Pogotowie Ratunkowe zostało zadysponowane do Skoczowa na ulicę Sportową. Dziewczynka około lat 14 wywróciła się na hulajnodze i odniosła obrażenia. Jednak z uwagi na stabilny stan pacjentki, poszkodowanej, która znajdowała się w karetce, lądowanie LPR zostało odwołane.

Trzeci raz LPR wzywano wieczorem do rannego mężczyzny w Kaczycach.

Jakub Maciążek: W wyniku wybuchu pieca poszkodowany został mężczyzna lat 51, doznał oparzeń trzeciego stopnia. Został do niego zaproponowane również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Nasze działania polegały na pomiarach kamerą termowizyjną pieca, wyznaczeniem i zabezpieczenie lądowiska na pobliskiej łące i pomocy w transporcie poszkodowanego do LPR-u.

Jak tłumaczy Jakub Maciążek, do wybuchu pieca doszło podczas jego rozpalania. Zapaliły się opary rozpuszczalnika.

Czytaj także:

REKLAMA