Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Smród na Szybowej. Mieszkańcy wodzisławskiej Zawady dalej walczą z odorem

"Nie chcemy dalej żyć w smrodzie, nie chcemy też spalarni obok naszych domów". Mieszkańcy ulicy Szybowej w Wodzisławiu-Zawadzie w dalszym ciągu walczą z firmą składującą zwierzęce kości i odorem jaki się unosi w związku z tym w całej okolicy.

Smród na Szybowej
Jakub Elsner fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 02:59

Smród na Szybowej i zwierzęce odpady – tego nie chcą mieszkańcy

O sprawie mówiliśmy już w Radiu 90. Teraz temat powraca, bo wkrótce mogą zapaść decyzje dotyczące terenu, na którym działa firma przysparzająca im problemów. Mówi wodzisławski radny, mieszkaniec dzielnicy Zawada, Jakub Elsner:

Jakub Elsner: Kilkanaście lat temu była tam działalność, która polegała na tym, że grzebano tam zwierzęta. Był wtedy ogromny opór mieszkańców i w końcu ta działalność zaprzestała. Natomiast teraz mamy problem z tym, że jest tam ciągle duży odór wydobywający się z przetwarzanych tam szczątków po prostu zwierzęcych. Jest tam zakład, który na pewno dowozi tam i z tego co wiem, przeładowuje te szczątki zwierzęce. Tam działalności już były przeróżne. Mieliśmy tam też problemy z różnymi nielegalnymi działalnościami, więc chcemy upewnić się, że na przyszłość nie powstaną tam podobne precedensy.

A szansą dla mieszkańców jest mający zostać zatwierdzony na początku roku plan zagospodarowania przestrzennego dla miasta Wodzisław Śląski. Dokument był wyłożony do wglądu mieszkańców do 7 stycznia, natomiast do 28 stycznia mają czas by składać do niego wnioski i zgłaszać swoje uwagi. Przede wszystkim nie chcą, by zakład rozszerzył swoją działalność.

Jakub Elsner: Uwagi te mają dotyczyć usunięcia zapisów ze studium, które pozwalają na prowadzenie tam dwóch rzeczy. Po pierwsze grzebowiska dla zwierząt, które już tam funkcjonowały i powodowało to ogromny smród. I te zapisy ciągle zostały utrzymane. My je chcemy zlikwidować. Drugi zapis, który jest też w studium, dotyczy tego, że można tam prowadzić spalarnie zwierząt. Ten zapis też mieszkańcy chcą usunąć i o to wnioskujemy w naszych wnioskach. Wiem, że te zapisy budzą powszechny sprzeciw nie tylko mieszkańców Zawady, ale budowanie i pozwolenie na budowanie takich zakładów jak grzebowisko dla zwierząt, w bardzo bliskim sąsiedztwie domów jednorodzinnych, gdzie mieszka setki ludzi w promieniu niecałych 500 metrów, to jest po prostu nieetyczne.

Mieszkańcy chcieliby także. aby smród zniknął z ich okolicy

– dodaje Jakub Elsner.

Jakub Elsner: Mieszkańcy składają też wnioski o to, żeby był tam zakaz przetwarzania jakichkolwiek odpadów. Więc być może takie uwzględnienie wniosku spowoduje, że zakłady te będą musiały zmienić lokalizację. Ten zapach nie jest problemem dwóch czy trzech mieszkańców, tylko jest to problem ponad 300, 400 ludzi, którzy tam mieszkają. Nawet wychodząc na dwór, na swoje podwórko, mieszkając w promieniu 200, 300 metrów od tego miejsca nie da się wyjść na dwór. Nie da się otworzyć okien w domu, żeby przewietrzyć, bo te wszystkie opary trafiają po prostu do nas i musimy wdychać. Chcemy, żeby nie było smrodu koło naszych domów i żebyśmy w naszym miejscu zamieszkania nie musieli czuć nieprzyjemnych zapachów. Nie chcemy, żeby te nieprzyjemne zapachy były koło naszych domów.

Czy prezydent Kieca uwzględni wnioski mieszkańców, czy plan zagospodarowania przestrzennego miasta się zmieni? O to będziemy pytali porannego gościa Radia 90, a będzie nim właśnie prezydenta prezydent Wodzisławia Śląskiego, Mieczysław Kieca. Początek rozmowy Arkadiusza Żabki jutro (10.01.) tuż po godzinie 8.

Czytaj także:

REKLAMA