Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Sprawa urodzin Hitlera w Wodzisławiu. Awaria prądu opóźniła rozpoczęcie drugiej rozprawy

Facebook Twitter

Awaria prądu uniemożliwiła rozpoczęcie drugiej rozprawy przeciwko 6 osobom oskarżonym w sprawie organizacji urodzin Hitlera w lesie na wodzisławskim Grodzisku. Proces ruszył wczoraj (1.07.) przed Sądem Rejonowym w Wodzisławiu. Część z oskarżonych złożyła wyjaśnienia, dziś (2.07.) miał być dalszy ciąg. Przerwa trwa do 11.30.

Wczoraj (1.07.) przed sądem organizator całego przedsięwzięcia Mateusz S., nie przyznał się do winy. Mówił, że impreza miała charakter prywatny, przyznał, że fascynuje go III Rzesza, kojarzone z nią marsze, mundury, duża ilość flag, odznaczenia, symbolika, ale że nigdy publicznie mnie propagował nazizmu. Ma prawo do prywatności i nie musi tłumaczyć się z działań podejmowanych prywatnie. Z tą argumentacją nie zgadza się prokurator Agnieszka Marcińczyk z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach:

Jak najbardziej się nie zgadzamy, ocena zdarzeń była podstawą przedstawienia zarzutów i skierowania w tej sprawie aktu oskarżenia. W mojej ocenia, jako oskarżyciela publicznego, zachowania podjęte przez oskarżonych w dniu 13 maja 2017 roku, były zachowaniami podjętymi publicznie, wykazano to przeprowadzając w sposób bardzo szczegółowy czynności dowodowe, w tym między innymi trzykrotnie przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia. Same cechy miejsca zdarzenia są pewnym elementem stwierdzenia, że zachowanie było podjęte publicznie. Istotne jest także to jak zachowywali się oskarżeni w trakcie tych wydarzeń. Całokształt tych okoliczności-w mojej ocenie- wskazuje, że zachowania te były podjęte publicznie.

Jak prokuratur komentuje argumenty oskarżonych, że ich poglądy są ich prywatną sprawą?

Oczywiście kodeks karny penalizuje określone zachowania, więc nie dość, że muszą być one podjęte publicznie, co jak wskazałam wcześniej w tej sprawie ma miejsce, to istotny jest również ten zamiar i znamię związane z samym propagowaniem. Oczywiście każdy ma prawo do podejmowania niepublicznie pewnego rodzaju zachowań, to jest kwestia sumienia już danej osoby. Natomiast jeśli dane zachowanie realizuje znamiona przestępstwa, wówczas będzie się spotykało ze ściganiem karnym.

W sprawie przesłuchano 60 świadków, prokurator wnioskował by przed sądem zeznawała ponownie tylko część z nich.

Dziś (2.07.) do Sądu Rejonowego w Wodzisławiu przyszedł też Andrzej Prokop, 82-letni wodzisławianin, którego ojciec przeżył obóz w Oświęcimiu. Cała sprawa go zbulwersowała:

Przyszedłem pop prostu uświadomić tym panom, którzy robili tutaj wielkie uroczystości, że byli tutaj tacy, którzy walczyli o Polskę. A ja jestem z rodu, w którym czterech szwagrów było między innymi w Oświęcimiu. Chciałem dać świadectwo, przeciwko tym imprezom (…).

Organizatorowi Mateuszowi S. grozi do 8 lat pozbawienia wolności, pozostałym oskarżonym do 2 lat więzienia.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj