Radio 90

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

 

Staszkiewicz: Koronawirus to nie tylko cios dla gospodarki. Tracą samorządy

Facebook Twitter

Koszty coraz większe, coraz mniejsze przychody. Nie tylko firmy i przedsiębiorstwa cierpią na koronawirusie. Również samorządy ponoszą dodatkowe wydatki. Mniejsze obroty w firmach przełożą się również na mniejsze wpływy do miejskich budżetów. Gabriela Staszkiewicz rozmawiała z dziennikarzami za pomocą komunikatora.

Na dzień dobry Cieszyn wydał ponad 50 tysięcy na dezynfekcję szkół –

wylicza Gabriela Staszkiewicz, burmistrz miasta. Do tego doszła jeszcze siedziba Zarządu Budynków Miejskich, którą trzeba było dwukrotnie odkażać. Cały czas prowadzone jest dezynfekcja w autobusach.

W tym pierwszym tygodniu skupiliśmy się na tym, żeby zdezynfekować szkoły, bo nie wiedzieliśmy, że od poniedziałku będą zamknięte. Myślę, że każdy z nas ma z tyłu głowy, że nie wiemy, jak dokładnie jak ten wirus się rozprzestrzenia. Są to takie koszty, których nie jesteśmy w żaden sposób przewidzieć, a jednocześnie, patrząc na to, że w niektórych miastach prezydenci i burmistrzowie deklarują się, że będą dezynfekować przystanki, myśmy się na to nie zdecydowali. Dezynfekujemy oczywiście autobusy, wnętrze urzędu, te miejsca publiczne, dworzec, który też częściowo został zamknięty.

Miasto szuka też oszczędności. Rozmrożono lodowisko, nie podgrzewa się wody w basenie jednej ze szkół. Częściowo ograniczono kursowanie komunikacji miejskiej.

To są może niewielkie oszczędności, ale są, zbieramy teraz każdy grosz – mówi burmistrz.

I dodaje, że niestety musiano zrezygnować z części inwestycji.

To jest takie zbieranie grosz do grosza, żeby nam starczyło na to, co będzie po. Kilka takich kluczowych decyzji podjęliśmy, jeśli chodzi o oszczędności. Wstrzymanie realizacji budżetu obywatelskiego, zakup przystanków, jest cała lista rzeczy, których nie będziemy robić albo będziemy robić w okrojonym zakresie.
Radio 90: Czyli inwestycje, na które głosowali mieszkańcy, nie będą realizowane?
Są wstrzymane, będą przeniesione na przyszły rok. My musimy zadbać o to, żeby miasto utrzymało to, co musimy utrzymać. To są pewnego rodzaju inwestycje, które mogą zostać przeniesione na następny rok, Gdzieś musimy zaoszczędzić te pieniądze.

Teren przygraniczny, który był szansą, teraz dla wielu osób jest przekleństwem. Powód? Brak możliwości dotarcia do pracy w Republice Czeskiej. To wszystko odbije się też na finansach gminy.

Jeśli obniżamy czynsze, jeśli przenosimy, czy będziemy stosować jakieś ulgi dodatkowe, to wpływów do budżetu nie będzie. Tym bardziej że wpływy do budżetu, które płyną z tytułu PIT-u, już widzimy, że są obniżone. 13 tysięcy mieszkańców powiatu pracują po czeskiej stronie. Jak nie będą mieli pieniędzy, to też tych pieniędzy w mieście nie wydadzą.

Jak dodaje Staszkiewicz, wszystkie miejskie koszty są zgromadzone w jednym miejscu, tak aby jeśli będzie taka możliwość, miasto mogło wystąpić o ich refundację. Na razie jednak nie ma o tym mowy.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj

Jak mija dzień? Sprawdź najważniejsze wiadomości z 6 lipca 2020