Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Sto lat dla Tygla! Zespół Szkół Technicznych w Rybniku świętuje jubileusz

Jedna z największych szkół na Śląsku Zespół Szkól Technicznych świętował 75-lecie. Przez ten czas mury szkoły opuściło ponad 20 tysięcy osób. Dziś w ZST uczy się 1500 uczniów.

Zespół Szkół Technicznych w Rybniku

Szacowany czas czytania: 04:18

Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku to jedna z największych szkół w regionie

Szkoła na przestrzeni tych lat się zmieniała, ale na początek był węgiel – podkreślał Piotr Tokarz dyrektor ZST:

Piotr Tokarz: Od węgla do brylantu, jubileusz brylantowy 75 lat – to oszlifowany węgiel. Bardzo trudny do uzyskania, ale kunszt stworzenia jego i odpowiednie szlifowanie powoduje, że rzeczywiście teraz błyszczy.

Radio 90: Co jest najważniejsze w kierowaniu tak dużą szkołą? Jedną z największych w województwie śląskim?

Piotr Tokarz: Dobry zespół, świetni nauczyciele, zastępcy i to dzięki nim po prostu mogę kierować, a zarazem takie synergiczne podejście – współpraca z przemysłem, współpraca z rodzicami, odpowiedni uczniowie, no i oczywiście wsparcie jednostki samorządu terytorialnego, czyli miasta Rybnik.

Piotr Tokarz, dyrektor ZST w Rybniku / fot. Radio 90

W uroczystościach wzięli udział byli dyrektorzy szkoły wśród nich był między innymi Waldemar Wollny dziś kierujący Zespołem Szkół w Niedobczycach:

Waldemar Wollny: Zespół Szkół Technicznych to taki Tygiel, to taki zbiór różnorodności. To z jednej strony uczniowie, a z drugiej strony ten potencjał, który tkwi w gronie pedagogicznym. I zawsze tkwił. Ja pamiętam, że było dwa razy więcej uczniów, że dochodziło do 3500 i  wszystko to się mieściło w szkole.  56 oddziałów, układałem plan.

Waldemar Wollny, dyrektor Zespołu Szkół w Niedobczycach / fot. Radio 90

Wśród absolwentów popularnego TYGLA są dzisiejsi dyrektorzy kopalń, pracownicy spółek węglowych, rybnickiej elektrowni, ale także na przykład kabareciarze. jednym z nich jest Łukasz Kaczmarczyk z Kabaretu Młodych Panów:

Łukasz Kaczmarczyk: Moja kariera poszła w zupełnie inną stronę niż tak naprawdę rodzice sobie wymyślili, no to rodzice wymyślili, podsunęli mi pomysł tej szkoły. Ja mówię: „no dobra”, jakoś tam elektryka, elektronika mnie ciekawi i zacząłem tą szkołę, ale dzięki tej szkole można nawet powiedzieć powstał  mój pierwszy kabaret No name. Założyliśmy go właśnie w technikum, ale też jakby historia kabaretu potwierdza, że Laskowik chyba jest elektrykiem, Władysław Sikora też elektryk. Uważam, że technikum mnie osobiście przygotowało do takich praktycznych informacji, czyli umiejętność logicznego myślenia, analizowania tego typu rzeczy. To się bardzo przydaje w życiu.

Łukasz Kaczmarczyk, Kabaret Młodych Panów / fot. Radio 90

Absolwentem Tygla jest również Wojciech Zawioła dziennikarz i pisarz. To sentymentalna podróż – mówi:

Wojciech Zawioła: Że spotyka się tu nauczycieli, którzy kiedyś chciałem powiedzieć „mnie gnębili”, ale to nie do końca tak było. Ale wspomnienia są różne, związane z nauczycielami, a dzisiaj patrzy się na nich zupełnie inaczej, właśnie z sentymentem. I to jest najlepsze w tym wszystkim,

Radio 90: Co dała ci ta szkoła, to technikum?

Wojciech Zawioła: To jest bardzo trudne pytanie. Wydaje mi się, że jakąś taką szerszą wiedzę, bo to, że jestem humanistą, jest oczywiste. Natomiast tutaj nauczyłem się takich technicznych rzeczy, które mi zostały jednak w głowie gdzieś tam, więc poszerzona wiedza z pewnością.

Wojciech Zawioła / fot. Radio 90

W bogatym programie artystycznym na scenie TZR wystąpili uczniowie szkoły, Kabaret Młodych Panów i Kamil Bartkowiak, swego czasu lider zespołu October Leaves, który do niedawna uczył w szkole wychowania fizycznego, a dziś stanął na scenie z gitara i bratem:

Kamil Bartkowiak: Speaker 1

Kamil Bartkowiak: To jest trochę jak magnes. Jak już raz posmakujesz Tygla, to już nie chcesz z tego zrezygnować.

Radio 90: No właśnie, ty uczyłeś wychowania fizycznego.

Kamil Bartkowiak: Zgadza się. Było wychowanie fizyczne, a teraz przebranżowiłem  się na nauczanie golfa.

Radio 90: Ale po drodze zawsze była gitara i miłość do gitary. I dzisiaj twoje pieśni wybrzmiały  podczas tej części artystycznej.

Kamil Bartkowiak: Zgadza się. Tym bardziej, że teraz trochę mam więcej czasu na robienie swojej muzyki. Już cały czas to gdzieś tam we mnie jest i potrzebuję tego naprawdę bardzo mocno, tylko i wyłącznie dlatego, żeby sobie gdzieś zrobić porządek w głowie. I mogę zdradzić tylko to, że nagrywam. Pracuję z Grzegorzem Zioło, który grał również takie zespoły jak Zespół Piersi.

To wyjątkowa szkoła – mówili uczniowie ZST:

Dodajmy, że pierwsze lekcje prowadzono już w 1954 roku w tymczasowej siedzibie, wynajętej od Sióstr Urszulanek. Do okazałego budynku przy ulicy Kościuszki nauczyciele i uczniowie przenieśli się pięć lat później w 1950 roku.

Autor: Arkadiusz Żabka

REKLAMA