Strażacy PSP w Rybniku awaryjnie ściągali… obrączkę
Strażacy PSP w Rybniku odebrali dziś w nocy telefon z nietypową prośbą. Okazuje się jednak, że tego typu prośby nie należą do rzadkości....

Szacowany czas czytania: 00:57
Halo? Czy u nas mogę liczyć na pomoc w awaryjnym zdjęciu obrączki, trzeba ją przeciąć? Spuchł mi palec… – taki telefon przed godziną 2 w nocy odebrali strażacy PSP w Rybniku. Taka nietypowa prośba nie wywołała jednak konsternacji wśród mundurowych – Przywykliśmy. Takie prośby, nie są niczym nowym – mówią nam strażacy z Rybnika.
Na wyposażeniu tutejsza jednostka ma bowiem specjalne, narzędzie jubilerskie, za pomocą którego ściągają obrączki, pierścionki. Jak powiedział nam aspirant Wojciech Kasperzec, rzecznik PSP w Rybniku, do komendy trafiają czasem osoby ze złamaną ręką czy palcem prosto z Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Na SOR-ze nie mają sprzętu do przecinania obrączek. Tamtejsi lekarze swoich pacjentów kierują więc do strażaków. – Takie prośby nie są na porządku dziennym, ale zdarza się kilka takich przypadków w skali roku – mówi nam Wojciech Kasperzec.
Czytaj także: