Strażacy z Rybnika mają za sobą intensywną noc. Doszło do wypadku, pożaru, włączały się czujki
W ciągu zaledwie kilku godzin, aż czterokrotnie wzywani byli do interwencji, w nocy z piątku na sobotę (6/7.03), rybniccy strażacy. Zadysponowano ich między innymi do wypadku, który miał miejsce w Świerklanach.

Szacowany czas czytania: 01:22
Wypadek, pożar, uruchomione czujki. Strażacy z Rybnika mają za sobą intensywną noc
Zdarzenie, o którym strażacy zostali zaalarmowani kilka minut po godz. 1:00 – dokładnie o godz. 1:06 – miało miejsce na ul. 3 Maja. Doszło tam do dachowania samochodu osobowego. Ucierpiały dwie osoby.
Dwaj mężczyźni w wieku 26 i 27 lat
– przekazują informację o osobach poszkodowanych, strażacy z Rybnika.
Zaledwie nieco ponad 20 minut wcześniej, strażaków wezwano na ul. Kolejową w Rybniku. Wybuchł tam pożar izolatora na słupie trakcyjnym. Nikomu nic się nie stało, a straty wstępnie oszacowano na tysiąc złotych.
Groźne zdarzenie miało też miejsce przy ul. Górniczej w Rybniku. To dzielnica Chwałowice. Uruchomiła się tam czujka śmiertelnie niebezpiecznego czadu. Na miejsce zadysponowano dwa strażackie zastępy. Dokonane przez straż pomiary wykazały, że stężenie tlenku węgla wynosi 150 ppm. Szczęśliwie, nikt nie ucierpiał.
Włączenie się czujników – dymu oraz gazu – sprawiło też, że strażacy nad ranem, o godz. 5:25, interweniowali na ul. Nacyńskiej. Jak się ostatecznie okazało, był to alarm fałszywy. Urządzenie, przez które interweniowali strażacy, doznało awarii.
W sumie podczas służby z piątku na sobotę (6/7.03), do porannych godzin w sobotę, straż pożarna w Rybniku odnotowała osiem wyjazdów.
Pozostałe związane były z kolizjami – na ul. Stefana Batorego oraz ul. Krzywej w Rybniku – oraz kolejnymi pożarami pojazdu. Motocykla, który zapalił się na rondzie Lievin i osobówki . W każdym z tych zdarzeń kończyło się tylko i wyłącznie na stratach materialnych.
Strażacy na rynku w Rybniku rozdawali czujki czadu i dymu [GALERIA]