Sucho w lasach, sytuacja jest tragiczna. Także w naszym regionie
Tragiczna sytuacja w lasach regionu. Ostatni duży deszcz spadł pod koniec marca,

Szacowany czas czytania: 01:39
Sucho w lasach
Jak mówi Radiu 90 rzecznik prasowy Nadleśnictwa Rudy Raciborskie Roman Suska, od 10 dni zmagamy się z najwyższym stopniem zagrożenia pożarowego.
Roman Suska: Ostatni duży deszcz spadł u nas 26 marca. Od tego czasu, poza drobnym opadem pod koniec kwietnia sytuacja z każdym dniem ulega pogorszeniu. Dziś pomiar wilgotności ściółki wykazał około 10%. W przyrodzie to granica skrajnej suchości. W takich warunkach wystarczy jedna maleńka iskra, by doszło do tragedii.
Lasy czekają na deszcz, a leśnicy apelują:
Roman Suska: Prosimy o całkowitą rezygnację z używania ognia w lesie i jego sąsiedztwie. Po drugie prosimy o niezastawianie dróg leśnych pojazdami. Każda sekunda dojazdu straży pożarnej może być na wagę złota i należy pamiętać, że straż pożarna taki zawadzający pojazd może usunąć. Razem musimy zadbać o nasze wspólne bezpieczeństwo.
Podobna sytuacja jest na terenach Nadleśnictwa Rybnik oraz Ustroń.
Choć lasy nadleśnictw górskich uchodzą za niepalne, u nas sytuacja też jest groźna
– usłyszeliśmy w Nadleśnictwie Ustroń.
Nie ma deszczu, ekstremalnie wysuszona jest nie tylko ściółka, ale także gleba
– mówi Wiktor Naturski z Nadleśnictwa Ustroń. Dawno nie było tak dramatycznej sytuacji, że wysokie zagrożenie pożarowe dotyczy całej Polski. Leśnicy w Ustroniu, tak jak w innych częściach regionu dyżurują całą dobę, apelują o ostrożność.
Nie wolno palić papierosów w lesie, ważne by nie wjeżdżać do lasów quadami czy motocyklami, rozgrzane silniki przy tej suszy stanowią ogromne niebezpieczeństwo
– podkreślił Naturski.
W lasach rybnickich według dzisiejszych (6.05) pomiarów, wilgotność ściółki wynosi 11 %, to 2 stopień zagrożenia pożarowego.
Suszę widać po roślinności, która jest lekko zwiędła i później się rozwija
– powiedział Radiu 90 Paulina Sobczuk z Nadleśnictwa Rybnik.