StartWiadomości Wiadomości dnia Wywiady

Świerkosz: Miasto nie zapłaci za strajk nauczycielom, mogą to zrobić dyrektorzy

Zgodnie z przepisami, w czasie strajku pracodawca opłaca pracownikom jedynie składki emerytalną i zdrowotną, ale wstrzymuje wynagrodzenie. Niektóre samorządy, np. Warszawy, Wrocławia, Poznania, czy Rudy Śląskiej zapowiadają, że zapłacą. Zrobią to w formie nagród bądź dodatków motywacyjnych.

Miasto Rybnik nie zapłaci – mówił wiceprezydent Wojciech Świerkosz:

Nie przewidujemy w mieście Rybniku jakiejkolwiek gratyfikacji, w związku z odstąpieniem od pracy w wyniku akcji strajkowej. Natomiast, prawdą jest również to, że akcja strajkowa, czyli powstrzymanie się, jeżeli będzie to wyglądać tak jak zapowiada to głosowanie, które odbyło się we wszystkich placówkach, czyli będzie to zjawisko powszechne to przyniesie sporo oszczędności w budżetach dyrektorów, jak będą dysponować tymi środkami to już od nich zależy.

Jak wyliczyli rybniccy urzędnicy, jeden dzień strajku w rybnickich szkołach i przedszkolach przyniesie około pół miliona dziennie oszczędności:

Mamy 2,5 tys. etatów nauczycielskich, a gotowość do strajku deklaruje ponad 90% pedagogów w mieście Rybniku. To sto kilkadziesiąt złotych dziennie od każdej osoby przekłada się na kwotę około 4500 tys. zł. dziennie oszczędności. Jeżeli nie wypłacimy tych pieniędzy w danym miesiącu, bo nauczyciele będą strajkować np. przez 10 dni i ten strajk, będzie przez 10 dni miał miejsce, no to oszczędności, będą dosyć znaczące przy czym one znajdują się w budżetach dyrektorów szkół i to dyrektorzy szkół, będą dysponować tymi budżetami do końca roku.

Strajk nauczycieli ma rozpocząć się w najbliższy poniedziałek 8 kwietnia, popiera go wiceprezydent Rybnika, Wojciech Świerkosz, dlaczego? Posłuchaj całej rozmowy z porannym gościem Radia 90:

Rozmawiał Arkadiusz Żabka.

Zostaw komentarz