StartW Radiu 90 Wiadomości

Święta na świecie. Choinki i stajenki stoją u Włochów już od 13 grudnia

Boże Narodzenie we Włoszech jest wyjątkowe, bardzo rodzinne, a celebrowanie tego czasu zaczyna się o wiele wcześniej niż w Polsce – mówi nam mieszkający od ośmiu lat w Polsce Salvatore Policardo, kucharz w jednej z restauracji. Świętowanie Bożego Narodzenia zaczynamy już 13-go grudnia – mówi Salvatore Policardo:

13-go grudnia zaczyna się te świętowanie, że to widać. Ktoś robi choinkę. Robimy stajenkę, jak ona jest gotowa, nie umiemy się doczekać, kiedy doczeka się Jezus! (…) Prezenty u nas są 25 grudnia, przynosi je Święty Mikołaj.

A po świętach….

U nas 6 stycznia „stara baba” przynosi do skarpet albo węgiel albo cukierki!

24 grudnia przed północą w każdym włoskim mieście ludzie spotykają się przy „żywych szopkach”. Szczególnie to jest kultywowane na Sycylii – mówi nam Salvatore. Choinki, tak jak stajenki, stoją we włoskich domach od 13 grudnia do 6 stycznia. Święta są rodzinne:

Wigilie są rodzinne. Pamiętam wielkie stoły, było tam od 80 do 100 osób. Dzieci biegają, ciocie gotują. W każdym roku u kogo innego w domu. (…) Wielkie gotowanie!

A co króluje na świątecznym stole w Italii? Przypomnijmy: Salvatore jest kucharzem, podkreśla, że u Włochów nie ma świątecznej zupy:

(…) U nas nie ma zupy. Nie jest to w tradycji. Jest dorsz konserwowany w soli morskiej. Kilka dni wcześniej trzeba go moczyć. (…) Panieruje się go w mące, smaży na oleju. Są ciasta drożdżowe z rybą. (…) Jest zapiekanka z makaronu. (…) Potraw jest dużo. (…) 

Rozmawiał Robert Krzyżaniak, który usłyszał, że w czasie świąt Włosi chętnie grają w karty:

No Włosi po prostu grają w karty! Nie jakoś na pieniądze, ale żeby być razem. Dzieci się bawią, a dorośli wino i karty. (…)

Salvatore Policardo mieszka w Polsce od 8 lat, jest kucharzem w Rybniku. Przyjechał do naszego kraju, bo poznał Polkę. To żona Magda nauczyła go mówić po polsku: jest nauczycielką, więc mógł liczyć na fachową pomoc.

Zostaw komentarz