Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Szef WOPR w Raciborzu: żwirownie i inne niestrzeżone miejsca wypełnione wodą to zbiorniki śmierci

Szef WOPR w Raciborzu, Piotr Krużołek, był porannym gościem Radia 90. Mówił między innymi o tym, że nie należy kąpać się w miejscach niestrzeżonych oraz jak zachować się w sytuacji, gdy widzimy, że ktoś tonie.

Piotr Krużołek, szef WOPR w Raciborzu
Piotr Krużołek, szef WOPR w Raciborzu

Szacowany czas czytania: 02:55

Szef WOPR w Raciborzu radzi, jak bezpiecznie wypoczywać nad wodą

W ubiegłym roku w Polsce utonęło 450 osób, z czego 82 były pod wpływem alkoholu. W tym roku odnotowano już 100 utonięć, w regionie mieliśmy jeden taki przypadek gdzie na raciborszczyźnie w rzece Odrze utonął 18-latek.
Jak bezpiecznie wypoczywać nad wodą? O tym Arkadiusz Żabka rozmawiał z porannym gościem Radia 90, był nim Piotr Krużołek, prezes raciborskiego WOPR-u:

Radio 90: Dlaczego ludzie toną?

Piotr Krużołek: Przede wszystkim kąpią się w miejscach niestrzeżonych. Żwirowisko jest takim zbiornikiem, ja to nazywam zbiornikiem śmierci niestety. Już wchodząc nawet do wody już czujemy zagrożenie, nie wiemy co w tych wodach jest, jakie są przedmioty. Ta woda kwitnie, jest dużo tej wodorośli., wpływając na to człowiek się gdzieś tam plącze. Alkohol jest takim czynnikiem wpływającym na to utonięcia. Zbyt duża różnica temperatur pomiędzy wodą, a ogrzewanym ciałem, może dojść do wstrząsu. Przed wejściem do wody możemy obmyć twarz, okolice klatki piersiowej. Nie skaczemy od razu do wody, bo może dojść do zatrzymania akcji serca. Uderza głową o dno, o kamień  i w najlepszym przypadku całe życie na wózku.

Zdaniem porannego gościa Radia 90, coraz więcej osób potrafi pływać. Dobrze gdy samorządy tak jak na przykład raciborski wprowadzają obowiązkowe lekcje pływania dla uczniów klas I-III. Im szybciej nauczymy się pływać tym lepiej bo tego się nie zapomina – mówił Krużołek.

Szefa raciborskiego WOPR-u pytaliśmy także o to, jak reagować gdy widzimy że ktoś tonie:

Piotr Krużołek: Jeżeli to jest osoba blisko brzegu to podajemy cokolwiek naturalnego: kij, możemy podać pasek od spodni, możemy podać  ręcznik, możemy rzucić przedmioty pływające jak piłki, butelki plastikowe. Mamy wodę mineralną troszeczkę wylać  tej wody, butelkę wrzucać do wody. To jest taka bojka.  Ratownik nigdy nie podpływa bezpośrednio do osoby tonącej. On też się musi w jakiś sposób zabezpieczyć.

Radio 90: Tonący brzytwy się chwyta, ściąga nas na dno…

Piotr Krużołek: Dokładnie tak jest. On złapie nas i nie puści. Jeżeli będzie taka sytuacja, że nas złapie, nie walczmy, nabierzmy dużo powietrza, idźmy z nim na dno. On nas puści na głębokości około metra.

Od połowy czerwca na kąpieliskach trwa kolejny sezon. Niestety pokazuje on że cały czas brakuje ratowników, mimo że zarobki dla młodych ludzi są bardzo przyzwoite:

Piotr Krużołek: Niestety, mimo tego, że prowadzimy kursy, bo każdy z oddziałów w województwie śląskim prowadzi kursy na stopień ratownika wodnego,  brakuje tych ratowników. Zarobki myślę, że są dość fajne, żeby można było tutaj przetrzymać.

Radio 90: To ile taki ratownik jest w stanie zarobić wypracowując tę pełną liczbę godzin?

Piotr Krużołek: Około 7 do 9 tysięcy złotych miesięcznie można naprawdę zarobić będąc na stanowisku ratownika wodnego na kąpielisku.

A cała poranna rozmowa do zobaczenia poniżej:

Czytaj także:

REKLAMA