Szpital w Wodzisławiu ma swoją sterylizatornię. Sporo kosztowała…
Koniec z dojazdami do sterylizatorni w Rydułtowach. Szpital w Wodzisławiu Śląskim za blisko 7 mln złotych ma nową, centralną sterylizatornię.

Szacowany czas czytania: 02:40
Szpital w Wodzisławiu z kolejną inwestycją
Choć trudno w to uwierzyć, do tej pory pracownicy szpitala kursowali między miastami, by przygotować narzędzia do zabiegów i operacji. Na miejscu był Arkadiusz Żabka, a swoimi wspomnieniami podzieliła się Krystyna Radzioch technik sterylizacji medycznej.
Krystyna Radzioch: Poprzednia nasza praca była ciężka, ale musieliśmy się wywiązywać z wszystkiego miałyśmy część sterylizacji tu w Wodzisławiu, część sterylizacji była w Rydułtowach, więc narzędzia, które służyły do myjki, one były przewożone karetką do Rydułtów. W Rydułtowach były myte, pakowane, sterylizowane część tam, część u nas, żeby to było po prostu wyrobione, więc starałyśmy się jak mogłyśmy. Wszystkie zabiegi były wykonane, ale było ciężko.

Teraz to się diametralnie zmieniło:
Krystyna Radzioch: Teraz mamy to po prostu wszystko na miejscu. Jeżeli te narzędzia już są gotowe, są odczytane testy i wszystko jest, to mamy szybszą możliwość transportu, bo blok jest jak widać zaraz koło nas, a tak, bo na przykład lekarze chcieli już coś robić, a tu trzeba było czekać, zanim te narzędzia przyjadą ze sterylizacji z Rydułtów. My najpierw musimy te narzędzia rozłożyć, potem te narzędzia włożyć do myjki, więc myjka idzie godzinę potem koleżanki na tamtej części muszą to wizualnie, czyli własnymi oczami sprawdzić, czy to jest faktycznie jeszcze czyste, spakować i dopiero wtedy to idzie zaś do autoklawu, do sterylizacji, tam jest następna godzina, a potem trzeba poczekać, jak te narzędzia po prostu już wystygną i testy wyjdą prawidłowe. Wtedy dopiero możemy narzędzia wydać na bloku operacyjny.
Nowa sterylizatornia powstała w pomieszczeniach szpitalnej apteki, która przeniosła się do innego miejsca na terenie placówki. Była to długo oczekiwana inwestycja – nie ukrywa Cezary Tomiczek dyrektor Szpitala Powiatowego w Wodzisławiu Śląskim:
Cezary Tomiczek: Mamy jeden blok operacyjny składający się z 5 sal operacyjnych, które działają cały czas. Naszą wielką bolączką była właśnie sterylizatornia. Jest ta sterylizatornia po to, żeby ten proces przebiegał sprawnie, efektownie i efektywnie – to jest najważniejsze, żeby nie ograniczać ilości zabiegów. Teraz ten proces będzie przebiegał jeszcze lepiej i jeszcze sprawniej, z najwyższym współczynnikiem bezpieczeństwa, jakości i zadowoleniem naszych pacjentów.

Inwestycja w połowie sfinansowana została przez program Polski Ład, a w połowie ze środków wodzisławskiego powiatu. Mówi starosta Leszek Bizoń:

Czytaj także:











