Jedni czekają, inni zaczęli naprawy na własny koszt
Krajobraz po gradobiciu z początku miesiąca niewiele się zmienił. Dalej sporo dachów jest dziurawych i tylko prowizorycznie zabezpieczonych przed kolejnymi burzami. Przypomnijmy: w najtrudniejszej sytuacji byli mieszkańcy wodzisławskiej dzielnicy Marusze i Turzy Śląskiej, tam szkody były największe.