Wypadek w Książenicach. Trzy osoby poszkodowane
Wczoraj wieczorem, tuż po godzinie 19 doszło do fatalnie wyglądającego wypadku w Książenicach, na ulicy ks. Pojdy.
REKLAMA
Wczoraj wieczorem, tuż po godzinie 19 doszło do fatalnie wyglądającego wypadku w Książenicach, na ulicy ks. Pojdy.
W Książenicach, w tamtejszej restauracji "Książęca" zorganizowali swój bal studniówkowy uczniowie klas o profilach: technik mechanik oraz technik OZE - Zespołu Szkół Technicznych (ZST) w Rybniku, czyli popularnego "Tygla". Tego wieczoru i tej nocy, nikt o maturze raczej nie myślał.
Strażacy-ochotnic z Książenic (gm. Czerwionka-Leszczyny) otrzymali nowy sprzęt. Do ich dyspozycji przekazany został quad, a także przyczepa, a także: piły, pilarki czy szlifierki. Jak informują w sołectwie, nowy wyposażenie OSP to efekt realizacji Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026.
Będąca jej naczelniczką, Beata Strzelczyk, związana jest z nią od dokładnie 23 lat. Inna ze strażaczek - Patrycja Olszówka, przygodę zaczynała w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej (MDP). Również dzięki członkostwu syna w MDP w straży jest Hanna. W jej przypadku było jednak tak, że szlaki przetarł syn, który uczęszczał na zbiórki i pociągnął za sobą mamę. Ochotnicza Straż Pożarna w Książenicach jest jednostką wyjątkową. Należy do niej kilkanaście kobiet. – Jesteśmy jedyną taką strażą w regionie – mówi Beata Strzelczyk, naczelniczka OSP.
O moczce i konopiotce, czyli tradycyjnych śląskich potrawach bożonarodzeniowych, a także o świątecznych tradycjach opowiadał w Książenicach, Michał Froehlich, czyli Pan Babcia. W tamtejszej sali OSP, spotkał się on z mieszkańcami na zaproszenie stowarzyszenia Razem dla Książenic, które realizuje projekt "Boże Narodzenie po naszymu".
Strażacy odgrywają kluczową rolę nie tylko w gaszeniu pożarów, ale także w ratowaniu zwierząt z różnych opresji. Często interweniują w sytuacjach, gdy zwierzęta znalazły się w niebezpiecznych miejscach, z których nie potrafią się wydostać samodzielnie.
Była feta, race, wyły syreny i lał się szampan, ale nie było księdza i poświęcenia nowego wozu bojowego straży pożarnej. Kilka dni temu strażacy z OSP w Książenicach witali nowy wóz strażacki. Ten przejechał w kolumnie innych wozów ulicami Książenic i Kamienia.
Były race, wyły syreny i lał się szampan. Hucznie strażacy z OSP Książenice przywitali w swojej jednostce nowy wóz bojowy.
Samochód uderzył w drzewo, strażacy musieli rozcinać wrak, by uwolnić rannego kierowcę. Przyleciał śmigłowiec LPR.
Jedna osoba nie żyje po porannym pożarze, do jakiego doszło w Książenicach. Strażacy zostali wezwani na ulicę ks. Pojdy (203.) po 6.00, gdzie paliło się w jednym z domów jednorodzinnych.