Dużo pracy strażaków na raciborszczyźnie
Miniony weekend to sporo pracy dla strażaków na raciborszczyźnie. Oprócz wyjazdów do zdarzeń drogowych czy usuwania gniazd owadów, byli także do pomocy rolnikom.
REKLAMA
Miniony weekend to sporo pracy dla strażaków na raciborszczyźnie. Oprócz wyjazdów do zdarzeń drogowych czy usuwania gniazd owadów, byli także do pomocy rolnikom.
Urzędnicy przypominają, że czyszczenie przewodów kominowych jest konieczne. Trzeba to robić kilka razy w roku, by uniknąć pożaru w okresie grzewczym.
Jak mówią strażacy: sezon na wiosenne wypalanie traw rozpoczęty! Żartują, choć nie jest im do śmiechu. Ogień na nieużytkach jest zmorą ratowników co roku o tej porze.
25-latek został zatrzymany w piątek (15.01.) wieczorem, był pijany i zaskoczony. Po spędzonej w policyjnym areszcie nocy, w sobotę usłyszał zarzuty i został doprowadzony do prokuratury. Przyznał się do winy.
Ponad 50 strażaków walczyło z ogniem w Raszczycach. Po 16.00 pędzili na ulicę Poprzeczna, płonęły tam nieużytki, w sumie 7 hektarów suchych traw i samosiejek. Akcję zakończono koło 19.00, do gaszenia pożaru użyto między innymi samolotu. W całym regionie takich pożarów - na wysuszonych upałami terenach - nie brakuje.
W sobotę (22.11.) po 21.00 strażacy czterokrotnie gasili palące się piwnice. Osoba, która podłożyła tam ogień, aby dostać się do środka, uszkodziła dwie kłódki i wybiła 6 piwnicznych okienek. Podpalacz wrócił w niedzielę (23.11.). Tym razem ogień podłożył na poddaszu jednego z domów. Ostatni pożar był dziś rano.
Dwa i pół tysiąca litrów wody w zbiornikach i pompa, która potrafi w minutę je opróżnić. Wart 800 tysięcy złotych pojazd, kupiła komenda wojewódzka w Katowicach, przy dużym udziale środków z powiatu wodzisławskiego. Starostwo dało 350 tysięcy.
Słoma paliła się w Owsiszczach. W sobotę (3.11.) strażaków wezwano do palącego się przy ulicy Sportowej stogu. Tymczasem przyczepa handlowa spłonęła na targowisku w Czerwionce-Leszczynach. O pożarze obiektu stojącego pod halą targową przy ulicy Morcinka strażacy zostali powiadomieni tuż przed północą w nocy z piątku (2.11.) na sobotę.
Chodzi o wyjaśnienie sprawy podpaleń bali słomy, do jakich doszło w ostatnim czasie na terenie gminy Krzyżanowice. Ostatni taki pożar strażacy gasili w miniony weekend (6- 7.10), we wsi Owsiszcze. Za przydatne informacje 500 złotych zaproponował komendant powiatowy policji w Raciborzu, reszta pochodzi od prywatnego przedsiębiorcy, który chce zachować anonimowość.
W większej części to celowe podpalenia lub zaprószenie ognia. Straż pożarna minionej doby kilkakrotnie wyjeżdżała do pożarów poza terenem zabudowanym.
Do dwóch pożarów byli wzywani tej nocy (14-15.08) wodzisławscy strażacy. W Syryni przy ulicy Powstańców zapalił się budynek stojący na prywatnej posesji, w którym kiedyś mieścił się sklep. Pożar objął dach nieużytkowanego obiektu. W Rydułtowach ktoś podpalił opony na torach.