Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Ten widok aż kłuje w oczy! Dzikie wysypisko śmieci w gminie Lubomia

Polder Buków, ścieżki rekreacyjne, spacerowe czy rowerowe, a obok... dzikie wysypisko śmieci. Powstało niedaleko przejazdu kolejowego pomiędzy Syrynią, a Bukowem. Ten widok poraża! Części samochodów, skrzynki, przeróżne odpadki porzucone przy drodze. Co na to urzędnicy gminni? I najważniejsze pytanie: kto i kiedy wysypisko posprząta?

Dzikie wysypisko śmieci
fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 02:02

Dzikie wysypisko śmieci w Lubomi

Jestem oburzony widokiem jaki zastałem niedaleko przejazdu kolejowego pomiędzy Syrynia a Bukowem. Ktoś urządził sobie dzikie wysypisko śmieci

– wiadomość tej treści wpadła do redakcyjnej skrzynki.

Sprawdziliśmy! I rzeczywiście, w sąsiedztwie Polderu Buków, przy drodze wojewódzkiej numer 936, niedaleko popularnych tras spacerowych i rowerowych, ktoś urządził sobie wysypisko odpadów. Na stercie wylądowały części samochodowe, skrzynki, pianki służące do wyściełania foteli czy tapczanów. Wygląda to fatalnie. Śmieci leżą przy drodze od dłuższego czasu, co najmniej od kilku tygodni, a miejscowi urzędnicy doskonale znają temat…

To teren kolejowy i jak tylko wysypisko się pojawiło, przekazaliśmy kolejowej spółce informację o problemie. Poinformowaliśmy także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach

– mówi nam Czesław Burek, wójt gminy Lubomia.

Zaznacza, że to niestety nie pierwszy przypadek, kiedy w tym miejscu, na przydrożnym parkingu wylądowały śmieci. I to w sporych ilościach.

Nasza straż gminna działa bardzo sprawnie i w poprzednich przypadkach, a było ich już kilka, udawało się namierzyć sprawców zaśmiecania. Teraz szukamy, ale jeszcze nic nie mam. Wystosowaliśmy więc zawiadomienie do właściciela terenu z prośbą o jego uprzątnięcie

– mówi wójt.

Procedura wymaga czasu, bo gmina jako podmiot niebędący właścicielem terenu, nie może śmieci usunąć na własny koszt. Jeśli znalazłby się sprawca zaśmiecania, wówczas wójt może wydać decyzję z nakazem uprzątnięcia wysypiska.

Na osobę zaśmiecającą można także nałożyć karę w wysokości nawet do 100 tysięcy złotych, ale jednorazowo nie więcej niż 10 tysięcy złotych i my w przeszłości, kiedy namierzyliśmy osoby wywożące odpady do Nieboczów, nakładaliśmy kary. Potem było postępowanie komornicze, bo te osoby nie płaciły kar, po czym okazywało się, że odpowiedzialni siedzą w więzieniu za coś innego i nie było możliwości egzekucji kar

– mówi wójt Burek.

My trzymamy oczywiście rękę na pulsie, sprawdzimy wkrótce czy koleje uprzątnęły teren.

Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do nas TUTAJ!

Redakcja

REKLAMA