Testują nowy sprzęt, przygotowują się na różne scenariusze. Wielkie ćwiczenia strażaków na wypadek powodzi [ZDJĘCIA]
Polder Buków, zbiornik Racibórz Dolny, zalew rybnicki oraz tereny nad Rudą w Kuźni Raciborskiej, to miejsca, w których ruszyły strażackie ćwiczenia związane z reagowanie w związku z powodzią.

Szacowany czas czytania: 03:52
Wielkie ćwiczenia strażaków na wypadek powodzi. Bierze w nich udział kilkaset osób
Działania z użyciem dużych pomp, obserwuje około 300 strażaków z całej Polski. Mówi starszy brygadier Damian Legierski, komendant śląskiej komendy straży pożarnej.
Damian Legierski: My jesteśmy jako śląscy strażacy gospodarzem. Tutaj ćwiczą dwie kampanie specjalne, powodziowe – w tym powodziowo-ewakuacyjna i powodziowa-pompowa oraz inne siły i środki. Ale również pluton logistyczny i kadeci z Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Natomiast do tego państwa „Silesia” przyjechały moduły, pompy wysokiej wydajności z Torunia, z Gorzowa, z Rzeszowa.

100 pojazdów, 300 strażaków ćwiczy na terenie powiatu raciborskiego, wodzisławskiego, gliwickiego oraz w Rybniku.
To przygotowanie do działań także poza granicami kraju, stąd też na potrzeby ćwiczeń nazwa państwa „Silesia”
– mówi brygadier Grzegorz Borowiec z Biura Planowania Operacyjnego Komendy Głównej Straży Pożarnej w Warszawie, od lat zaangażowany w międzynarodowe akacje ratownicze.
Grzegorz Borowiec: W kraju mamy można powiedzieć wszystko ustandaryzowane, każdy wie mniej więcej pod kogo podlega, natomiast jadąc za granicę już musimy być przygotowani do pełnienia tak naprawdę wszystkiego, musimy być samowystarczalni w zakresie logistyki, samowystarczalni w zakresie dowodzenia, samowystarczalni w zakresie tak naprawdę funkcjonowania jako taka niezależna grupa ratownicza. Z tego powodu, że nie możemy dodatkowo obciążać państwa, które zostało dotknięte powodzią. I wiemy, że ta nasza pomoc jest jednak kluczowa i nie może być dodatkowym ciężarem.
Radio 90: Kilka kilometrów dalej mamy Czeską Republikę. Oni zazdroszczą nam Polderu Buków, zbiornika Racibórz.
Grzegorz Borowiec: Jak najbardziej. Natomiast mamy też bardzo dobrą współpracę ze stroną czeską. W Czechach, w Ostrawie nasze moduły HCP – one były certyfikowane przez Komisję Europejską, więc mamy naprawdę dobre relacje z kolegami z Czech i wzajemnie staramy się też trenować, ćwiczyć.

Ćwiczenia są prowadzone według czterech scenariuszy, między innymi na zalewie w Rybniku
– mówi brygadier Zbigniew Dyk, zastępca śląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
Zbigniew Dyk: Pierwszy epizod odbywa się na zbiorniku elektrowni Rybnik, miasto Rybnik. Tam moduły wysokiej wydajności ćwiczą sytuację, gdzie awarii uległa zapora zbiornika elektrowni Rybnik.

Ćwiczymy budowę wałów przeciwpowodziowych. Po raz pierwszy człowieka zastąpiła maszyna do ładowania worków z piaskiem
– dodaje starszy kapitan Paweł Klozy, dowódca kompanii specjalnej Pogoria.
Paweł Klozy: Wykonujemy tą technikę trzema metodami. Za moimi plecami koledzy ładują worki z piaskiem, które później będziemy układać na terenie zagrożonym w celu podniesienia korony wałów. Na chwilę obecną mamy tutaj niespełna 90 strażaków Państwowej Straży Pożarnej z województwa śląskiego. Dzisiaj tutaj mamy możliwość pierwszy raz przetestować nowe nabytki, które zostały zakupione w ostatnim czasie. Między innymi ładowarki, jak również specjalne urządzenie do ładowania worków z piaskiem, dzięki któremu jesteśmy w stanie niespełna 1000 worków załadować w godzinę.

Podsumowanie ćwiczeń zaplanowano na jutro, ale już dziś na gorąco pierwsze wnioski są wyciągane
– dodaje brygadier Borowiec:
Grzegorz Borowiec: Zebranie ich wszystkich razem w jednym miejscu, pozwolenie im współpracować razem określić i w jaki sposób podejdą do konkretnych zadań- bo podzieliliśmy na konkretne zadania. Te zadania nie zostały wydzielone, że przykład ten moduł z Gorzowa ma robić, moduł z Torunia ma robić tamto. Dostali konkretne zadanie, na które muszą pojechać i które muszą wspólnie razem rozwiązać, jakiś konkretny problem. To samo jest z bazą operacji. Ta baza operacji nie jest trzema oddzielnymi, czterema oddzielnymi obozowiskami, ale jednym wspólnym obozowiskiem, które musi funkcjonować tak, jakby funkcjonowało w rzeczywistości. Ma utrzymać strażaków w dobrej formie, ma zapewnić im warunki socjalne i bytowe oraz wyżywienie. Mają tak naprawdę wszystko przygotowane tak, jakby to funkcjonowało w rzeczywistości.





