To było ekstremalne wyzwanie. Za nami siódmy Żorski Cross Triathlon [FOTO]
Tym razem uczestnicy zmagali z trudami trasy przy silnych opadach deszczu, które spowodowały, że jedna z trzech dyscyplin, jazda na rowerze była ekstremalnie trudna.

Szacowany czas czytania: 03:24
Cross Triathlon w Żorach: pogoda nie oszczędziła uczestników
Na starcie dzisiejszej (14.09) imprezy stanęło blisko 60 zawodników i zawodniczek. Ostatecznie najszybszy okazał się żorzanin Marcin Ździebło, dla którego był to siódmy start w imprezie ale pierwsza wygrana:
Marcin Ździebło: Pływanie super w tym deszczu to jest taka wisienka na torcie, bo jak się płynie w piance jest cieplutko, więc ten deszczyk to takiego uroku dodaje.
Radio 90: A rower? Ekstremalnie?
Marcin Ździebło: No ja lubię takie ciężkie warunki, w miarę dobrze mi rower idzie, więc udało mi się tam odjechać trochę chłopakom, chociaż jeden mnie dogonił. Można powiedzieć w mojej skromnej karierze 30-letniej w triatlonie nie udało mi się jeszcze w takich warunkach startować. Dzisiaj naprawdę było – jedna rzeka w lesie na tej trasie rowerowej. Siódmy triatlon, siódmy raz i pierwszy raz mi się udało wygrać.

Wśród kobiet najszybsza była rybniczanka, Dorota Nguyen:
Dorota Nguyen: Rano zastanawiałam się, czy w ogóle przyjadę tutaj. Chyba wszyscy mieli takie obawy. Dopiero gdzieś tak tuż przed startem się ludzie pokazywali, ale warto było jednak przyjechać i powalczyć. Faktycznie było ekstremalnie, szczególnie na rowerze. W takich warunkach jeszcze mi się nie zdarzyło jechać. Woda w momentach niektórych po kolana, przewracało mnie z roweru, ale jakoś przetrwaliśmy to wszyscy. Nie było naprawdę lekko. Wyjątkowo wymagające zawody, a później bieg to już wisienka na torcie, więc sukces. Pierwsze miejsce. Bardzo jestem zadowolona, bo to w sumie koniec sezonu. Fajnie tak zakończyć.

Z blisko 60-ciu startujących, prawie połowa po raz pierwszy brała udział w zawodach triathlonowych. W tej grupie byli Wojciech Adamski i Arkadiusz Liepchen:
Arkadiusz Liepchen: Ja jestem debiutantem, bardzo mi się podobało. Były bardzo trudne warunki jak na debiut, ale dałem radę. Jestem bardzo dumny z siebie. Pływanie i bieganie było super. Były trudne warunki na trasie rowerowej.
Wojciech Adamski: Mi się super podobało. Najlepsze to było to, że była ulewa, bo to był w ogóle mój pierwszy triathlon. Po lesie też rzadko jeżdżę na rowerze. Rower do lasu nie do końca przystosowany, ale to była super zabawa, jeżdżenie po kałużach i wjeżdżanie w kałuże po kolana. Także ja jestem zadowolony i na pewno odwiedzę Żory drugi raz za rok na triatlonie, bo w sumie pierwszy raz w życiu w Żorach byłem.

Podziwiamy wszystkich uczestników
– mówił na mecie dyrektor żorskiego MOSiR-u, Marek Utrata:
Marek Utrata: Nie mieliśmy jeszcze takiej pogody jak w tym roku. Siódma edycja – z tego co pamiętam – zawsze słonko nam tutaj świeciło. Natomiast w tym roku od wczoraj i dzisiaj rana bardzo dużo deszczu. Bardzo grząska trasa. Zastanawialiśmy się nawet rano czy imprezę nie odwołać, ale chyba dobrze tego nie zrobiliśmy. Ci co wystartowali nam powiedzieli, że takiej trasy jeszcze nie mieli. Czy faktycznie extreme? Może tą nazwę trzeba będzie zmienić w przyszłym roku? Tak naprawdę nam zależy na promocji tej dyscypliny. Uważam, że to trzeba trzymać i kultywować, więc frekwencja 60 osób na taką pogodę – to nie ma co narzekać. Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział i podziwiam ich za ich trud.
Ósmy Żorski Cross triathlon za rok a już za niespełna za miesiąc, 12-go października Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zaprasza na 18-ty Żorski Bieg Uliczny.

Polecamy galerię zdjęć z tego wydarzenia:











































