Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Twitter

 

„To nie koncesja na sprzedaż alkoholu jest problemem”

Facebook Twitter

Tak twierdzą członkowie Stowarzyszenia "Rybnik-miasto do życia" i wysyłają do magistratu list otwarty, wyrażając w nim swoje zaniepokojenie zamiarem odebrania koncesji właścicielowi sklepu spożywczo- monopolowego przy ulicy Miejskiej.

Jak wiecie z naszych wiadomości: w jego okolicy gromadzą się bezdomni i zakłócają spokój. Zdaniem stowarzyszenia: bezdomni byli tam zawsze, a problem nasilił się po wybudowaniu parkletu przy ulicy Chrobrego:

Ponieważ ci bezdomni teraz na tych ławkach przesiadują, zakłócają spokój, słyszałem, że nastąpiła jakaś dewastacja mienia, przypuszczam, że to też było przyczynkiem do tego, żeby podjąć decyzję o odebraniu tej koncesji.

Moim zdaniem problem jest w podejściu urzędników do tego co mówią do nich mieszkańcy. Kiedy urzędnicy powiedzieli, że tam będzie parklet, zlikwidują miejsca parkingowe, sami mieszkańcy, mieszkańcy tego bloku, pod którym jest sklep, powiedzieli, że pomysł z tymi ławkami jest tam absurdalny, ponieważ będzie generował problemy z bezdomnymi, z tymi ludźmi pijącymi alkohol. To mieszkańcy mają rację, bo ci bezdomni pojawili się tam w zmasowanej ilości. Urząd Miasta- tak jak napisaliśmy w naszym liście- nie chce się przyznać do winy, że zrobił błąd z tymi ławkami, a problem chcą rozwiązać w najgorszy moim zdaniem sposób: obwiniając o to właściciela sklepu, który od 30 lat prowadzi interes.

– mówią Maciej Wilk i Marcin Maciończyk. To niepokojący sygnał dla innych przedsiębiorców działających w Rybniku:

Ja zdaję sobie sprawę z tego, że urzędnicy nie mają absolutnie przepisu na poradzenie sobie z bezdomnymi, z ludźmi pijącymi tam alkohol, nie ma takiego przepisu, po prostu nie są w stanie tych ludzi legalnie stamtąd usunąć, natomiast mają przepis, żeby zabrać koncesję właścicielowi sklepu, pozbawiając go miejsca pracy; jego i jego pracowników. Urzędnik wykorzystuje przepis przeciwko właścicielowi sklepu, likwidując mu sklep, próbując sobie rozwiązać problem z bezdomnymi, którzy są pod tym sklepem. Dla mnie to jest absolutna kpina.

Stowarzyszenie „Rybnik-miasto do życia” ma nadzieję, że argumenty jakie pojawiły się w ich liście otwartym skierowanym do rybnickiego magistratu zostaną zauważone:

Może troszeczkę naiwnie, ale ufamy w to, że Urząd Miasta, urzędnicy będą w stanie rozwiązać problem z osobami pijącymi tam alkohol, satysfakcjonując mieszkańców, którzy zgłaszają ten problem od lat, w innym sposób niż zabierając miejsca pracy i biznes człowiekowi, który prowadzi tam sklep.  Że da się znaleźć takie rozwiązanie, że urzędnicy zrobią to o co ich proszą mieszkańcy: pozbędą się osób pijących alkohol, a nie zlikwidują sklep. Mieszkańcy nie chcą, żeby sklep był zlikwidowany, oni chcą, żeby tam zniknął problem bezdomnych.

List otwarty:

Co sądzisz o tej sprawie DAJ ZNAĆ?

Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do nas TUTAJ!

 

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj