Tragedia w KWK Pniówek. Niecały kilometr pod ziemią zginęło dwóch górników
Dwaj górnicy kopalni Pniówek, z którymi utracono kontakt, po tym, jak na poziomie 830 doszło do wyrzutu metanu - nie żyją. Ich śmierć potwierdziła Jastrzębska Spółka Węglowa. Zmarli górnicy to mężczyźni w wieku 40 i 41 lat.

Szacowany czas czytania: 01:29
Tragedia w KWK Pniówek. Zginęło dwóch górników. W kopalni nastąpił wyrzut metanu
Tragiczne w skutkach okazało się być zdarzenie, do którego doszło w KWK Pniówek. W kopalni należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), w poniedziałek (22.12) miał miejsce wyrzut metanu.
Nastąpił on na poziomie 830 – który, jak przekazywali przedstawiciele JSW – znajduje się niespełna kilometr pod ziemią. W momencie zdarzenia, pracowało tam 10 górników.
Z dwoma utracony został kontakt. Automatycznie rozpoczęło to akcję ratowniczą. Ta trwała siedem godzin. Życia poszukiwanych górników nie udało się niestety uratować.
Lekarz przybyły na miejsce zdarzenia, stwierdził zgon obu pracowników
– poinformował Adam Rozmus, wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej ds. technicznych i operacyjnych.
Zmarli górnicy mieli 40 i 41 lat. Jeszcze w trakcie akcji ratowniczej, wskazywano, że to doświadczeni pracownicy kopalni, z kilkunastoletnim stażem.
W prowadzoną w KWK Pniówek akcję ratowniczą zaangażowanych było 10 zastępów ratowników.
Dwa zastępy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, dwa z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim oraz sześć z kopalni Pniówek
– wyliczają w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
W górniczym przedsiębiorstwie zapewniają, że rodziny zmarłych górników zostały objęte pomocą psychologiczną. Mogą one też liczyć na wsparcie materialne.
Szczegółowe okoliczności dramatycznego zdarzenia w KWK Pniówek będą wyjaśniane.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku i służby BHP kopalni
– przekazują w JSW.
Wiadomo, że tuż po zdarzeniu, warunki w chodniku N-9, gdzie nastąpił wyrzut metanu – unormowały się. Mimo to wejście do wyrobiska zostało zagrodzone. W miejscu tragedii, planowana jest wizja lokalna.
Akcja ratunkowa w KWK Pniówek. Nie ma kontaktu z dwoma górnikami [AKTUALIZACJA]