Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Trwa blokada torów przy kopalniach PGG. Byliśmy w Rydułtowach i w Radlinie [FOTO, WIDEO]

Facebook Twitter

Po akcji ostrzegawczej przed świętami przyszedł czas na zapowiadane blokady. O siódmej rano na torach kopalń Polskiej Grupy Górniczej pojawili się związkowcy. Nie wypuszczają składów z węglem.

Protestujący domagają się wypłacenia górnikom rekompensaty pieniężnej za przepracowane weekendy lub wypłaty jednorazowego świadczenia dla załogi. Od kilku miesięcy z powodu trwającego w całej Europie kryzysu energetycznego i niedoboru surowców energetycznych, górnicy pracują w nadgodzinach i w weekendy, co pozwala uniknąć przerw w dostawie energii i ciepła. Fundusz płac w PGG nie został jednak zwiększony o dodatkowe środki na wynagrodzenie za ponadnormatywną pracę.

Akcja jest prowadzona we wszystkich kopalniach albo w formie blokady torów, albo blokady załadunku węgla

W Rydułtowach, gdzie był nasz reporter Jan Bacza, kilku związkowców stoi przy torach. Jak mówi Paweł Kobylarz, przewodniczący Związku Sierpień 80 w kopalni Rydułtowy, blokada to efekt braku wypłat dodatkowych pieniędzy za pracę w soboty:

Paweł Kobylarz: Zarząd i wiceminister Pyzik nas traktują z buta. Inflacja idzie do góry, a od kilku lat podwyżki płac w górnictwie stoją. Wszystko w sklepach drożeje, ludzie już tego nie wytrzymują. To nie są tylko przodki i ściany, ale też oddziały uboczne, też tam mało zarabiają. Chcą rodziny utrzymać, mają kredyty. Chociaż podwyżki o tę inflację, żeby budżet domowy spiąć.

Jak dodaje Kobylarz, akcja zmusi rząd do podjęcia działań. Jeśli nie, w połowie miesiąca podejmowane będą kolejne kroki:

Paweł Kobylarz: No myślę, że po prostu nas zaczną traktować poważnie i to się rozwiąże, a jak nie to między 12 stycznia a 15 stycznia będą przeprowadzane referenda strajkowe i będą w innej formie protesty.

Blokujący tory związkowcy podkreślają, że akcja nie jest skierowana w stronę indywidualnych odbiorców, a w stronę dużych przedsiębiorstw energetycznych. Jan Bacza rozmawiał ze strajkującymi górnikami:

Dwa dni, 48 godzin, do 7.00 rano, do czwartku. Chodzi nam w całości o energetykę, do nich jest adresowany ten strajk, bo był czas, że energetyka nie odbierała węgla, bo nie było potrzeby, bo był rosyjski, a teraz nagle okazało się, że polski węgiel też jest potrzebny jeszcze bardziej niż rosyjski. Teraz nie mamy innych możliwości, te rozmowy to jest kabaret, a nie sensowna rozmowa. Zostały nam dwa dni, potem masówki, referendum strajkowe. (…) Będziemy bardziej drastyczne środki przewidywać, jak nie dojdzie do rozmów. (…)

Blokada ma potrwać do czwartkowego (6.01.) poranka.

Zobacz naszą transmisję spod KWK Rydułtowy:

Zobacz zdjęcia spod KWK Rydułtowy i KWK Marcel:

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj