Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Trzeciak: „Zagraliśmy nierówno”. Remis w trzecioligowych derbach w Wodzisławiu

Facebook Twitter

Podziałem punktów zakończyło się inaugurujące nowy sezon na trzecioligowych boiskach spotkanie Odry Wodzisław z Pniówkiem Pawłowice. Na boisku w Wodzisławiu emocji nie brakowało, ostatecznie padł remis 3:3.

fotodra.wodzislaw.pl/ Grzegorz Matla

Wynik otworzył już w 4. minucie pomocnik Pniówka Grzegorz Glapka, w 35 minucie wyrównał Oleksandr Tsybulnyk, ale tuż przed przerwą goście znów wyszli na prowadzenie. Gola zdobył Mateusz Szatkowski, ten sam zawodnik trafił też na początku drugiej połowy. Pniówek przeważał w drugiej odsłonie meczu, ale Odra grała coraz odważniej, co dało efekt pod koniec spotkania. W 80. minucie kontaktowego gola strzelił Jakub Kuczera, który zdobył też wyrównującą bramkę w ostatniej minucie meczu.

Zagraliśmy nierówno

– mówił po spotkaniu trener Odry, Jacek Trzeciak.

Jacek Trzeciak: Dwie fazy moich odczuć dzisiejszego meczu. Pierwsza faza to jest drużyna Odry, która wyszła, rozstawiła się i myślała, że wszystko pójdzie pięknie, ładnie cudownie. Druga faza, gdzie drużyna Odry wychodzi, chce strzelić bramkę, dostała obuchem w głowę i w tym momencie to było całe te oblicze Odry, czyli dobra, szybka gra, uskrzydlająca, dobre szybkie wejścia, stworzenie sobie sytuacji, odebranie jak gdyby Pniówkowi ochoty do gry. Wyjścia, bo wiadomo, że za chwilę będzie atak. Tak, to była ta drużyna, o którą nam chodzi.

Jeden punkt na inaugurację sezonu cieszy

– dodaje trener Trzeciak.

Jacek Trzeciak fot. Odra Wodzisław

Jacek Trzeciak: Trudno nie być zadowolonym, przegrywamy 3:1 praktycznie, jesteśmy tłem w dużej mierze w dzisiejszym meczu i wychodzimy na 3:3. Przy dobrym układzie, przy tym meczu, gdyby się jeszcze troszeczkę dłużej potoczył, śmiem twierdzić, że moglibyśmy się pokusić o delikatną niespodziankę. Ale mówiąc takie rzeczy, mógłbym stwierdzić, że nie mam pokory. Ale mam pokorę i uczulam chłopaków, żeby ten mecz przepchnąć kolanem. Bo te pierwsze mecze dokładnie tak będą wyglądały. Nie udało się, ale trzeba być zadowolonym, uśmiechniętym.

Cały czas musimy uczyć się tej ligi

– twierdzi szkoleniowiec Odry.

Jacek Trzeciak: Ja myślę, że ta nowa drużyna, która tutaj powstała, nowi chłopcy zobaczyli, że to nie jest też takie proste. Ta III liga wymusza też troszeczkę, walki, zaangażowania. Ja myślę, że wszyscy dostaliśmy obuchem w głowę i to, co dzisiaj chłopcy pokazali, ten charakter. Oby to była taka namiastka tego, czego można oczekiwać po Odrze.

O co będzie grała Odra w tym sezonie?

Jaki jest cel postawiony przed zespołem?

Jacek Trzeciak: Gdybym, ja wiedział na pewno, nie nazywał się Trzeciak, tylko Copperfield. I bym coś tutaj może jeszcze wyczarował, natomiast ciężko mi powiedzieć, na co stać tę drużynę. Są zawodnicy, których można nazwać, tych grających na fortepianie i mamy też zawodników, tych, którzy ten fortepian po prostu muszą nosić. Ale dzisiaj było pokazane, że te proporcje były delikatnie zachwiane, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej połowie jak gdyby te proporcje się wyrównały. Wyszła drużyna, która po prostu ciała grać na tym fortepianie, a nie tylko go nosić. Na co stać Odrę? Po 5,6 meczach wtedy będziemy mogli coś więcej powiedzieć, wtedy będziemy mądrzejsi.

W najbliższą sobotę (13.08.) wodzisławianie rozegrają wyjazdowy mecz z LKS-em Goczałkowice, Pniówek zmierzy się u siebie z Polonią Nysa.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj