StartSport

TS ROW przegrywa z liderem, spadek blisko

Mecz zaczęły dobrze, po pierwszej części spotkania prowadziły 2:1 po golach Darii Pluty i Klaudii Adamek. W drugiej odsłonie meczu szybko straciły dwa gole, a gdy w końcówce próbowały wyrównać, zespół z Krakowa zdobył jeszcze dwie bramki. Mówi prowadzący w tym spotkaniu zespół z Rybnik, trener Łukasz Wojtala:

To spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze, można powiedzieć doskonale. Prowadziliśmy 2:0, prowadziliśmy 2:1. Niestety po wyjściu z szatni popełniliśmy dość szybko dwa błędy zespołowe, konsekwencją było utrata bramek na 2:3. Później nie mieliśmy nic do stracenia, chcieliśmy gonić wynik, zagraliśmy w przewadze, przeciwnik nas wypunktował no i się skończyło tak, jak się skończyło. Jest troszkę kontuzji u nas, dwie dziewczyny wypadły tuż przed samym meczem dzisiejszym. Nigdy nie liczy się ilość, my chcieliśmy postawić na jakość i troszeczkę nam brakło.      

Smutna po meczu była zawodniczka TS ROW-u Aneta Szymanowska:

Co to powiedzieć po takim spotkaniu.. Zagrałyśmy całkiem dobrze pierwszą połowę, w drugiej coś pękło- to nie jest nasz sezon. Sytuacja kadrowa jest ciężka od samego początku. Staramy się, jak możemy, ale widać, że nie dałyśmy rady po prostu. Brakuje nam umiejętności, no bo co można powiedzieć, jak każdy mecz się przegrywa. Przyszedł nowy trener była iskierka nadziei, ale dzisiaj nie wykorzystałyśmy tego, co powinniśmy wykorzystać.   

TS ROW zajmuje ostatnie szóste miejsce w tabeli grupy południowej, by je opuścić i nie spaść bezpośrednio do I ligi, w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego drużyna musi wysoko wygrać wyjazdowy mecz z BTS-em Rekord Bielsko-Biała:

Dopóki piłka jest w grze wszystko możliwe. Potrafiliśmy i wygrywać mecze i wysoko przegrywać, więc tak naprawdę pozostaje wyciągnąć wnioski z tego, co było do tej pory. Ciężko przepracować kolejny mikro cykl i za tydzień walczyć o pełną pulę. Trzeba wygrać min. 6:0. Jeżeli zagramy odpowiedzialnie, nie będziemy popełniać błędów, to dziewczyny stać na taki wynik. 

Mecz w Biesku-Białej w najbliższą sobotę (02.02.).

Zostaw komentarz