Radio 90 logo

MUZYKA WYBRANA DLA CIEBIE • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój kuźnią szachowych talentów na Śląsku [materiał sponsorowany]

Facebook Twitter

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój wyznacza szachowe trendy w naszym regionie, ale i całym kraju. Drużyna juniorska jest druga w Polsce, a seniorska stale rywalizuje z najlepszymi drużynami. Z czego wynika sukces klubu? By się tego dowiedzieć, odwiedziliśmy szachistów w trakcie jednego z treningów.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój kuźnią szachowych talentów na Śląsku

Rozmawialiśmy z Bartoszem Bałą, mieszkańcem Jastrzębia-Zdroju, zawodnikiem drużyny UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój.

Radio 90: Ile miałeś lat, jak zacząłeś grać w szachy?

Bartosz Bała: To było 7 lat temu, czyli miałem 9 lat. W szkole podstawowej chodziłem na kółko szachowe, tam się nauczyłem pierwszych ruchów i zasad gry.

Radio 90: Rodzice grają w szachy?

Bartosz Bała: Tata gra w szachy, uczył mnie tej gry i zapisał do koła. Podobało mi się i trafiłem do klubu. Dopiero w klubie wiele się nauczyłem.

Radio 90: Warto jest się zapisać do klubu szachowego?

Bartosz Bała: Zdecydowanie tak, dzięki klubowi jeździ się na turnieje i zdobywa niezbędną wiedzę.

Radio 90: Co musiałeś w sobie wypracować, żeby lepiej grać?

Bartosz Bała: Na pewno trzeba w sobie wyrobić pewną regularność, uczyć się tego i traktować to jako pasję. Trzeba też się uczyć debiutów i trenować.

Radio 90: Jak często trenujesz?

Bartosz Bała: Trenuję codziennie i dwa razy w tygodniu mam zajęcia z trenerami.

Radio 90: Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkole?

Bartosz Bała: Podstawy mechatroniki i matematyka.

Radio 90: Najmniej lubiany przedmiot?

Bartosz Bała: Chyba biologia, nie lubię przedmiotów teoretycznych.

Radio 90: Co lubisz robić w wolnym czasie?

Bartosz Bała: Wychodzić z kolegami, grać w gry komputerowe.

Radio 90: Jakim kolorem w szachach wolisz grać?

Bartosz Bała: Białymi, mam ruch więcej. Mogę wybrać debiut i to, co jest dla mnie lepsze.

Radio 90: Ulubiona figura szachowa?

Bartosz Bała: Uniwersalne są skoczki i dobrze współpracują z hetmanem. Z tą figurą jest też związanych wiele pułapek i motywów taktycznych.

Radio 90: Partia, jaka utkwiła Ci w pamięci?

Bartosz Bała: Grałem jedną taką partię, jaka pokazała mi, jak ważne są debiuty.

Radio 90: Kim chciałbyś zostać w przyszłości?

Bartosz Bała: W zawodzie, w jakim się uczę: technik-mechatronik.

W klubie UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój trenuje Szymon Baran, 14-latek z Jastrzębia-Zdroju.

Radio 90: Twoje początki szachowe, ile miałeś lat?

Szymon Baran: Około 12, niedawno zacząłem jakoś 2 lata temu w kwietniu. Wpłynął na mnie m.in. serial Gambit Królowej. Zauważyłem, że jest fajny klub w Jastrzębiu-Zdroju, dołączyłem do niego i zacząłem grać. W wakacje pojechałem na pierwszy obóz i tak to się toczy.

Radio 90: Kto Cię przyprowadził do klubu?

Szymon Baran: Mama mnie przyprowadziła. Dostałem pierwsze książki, pierwsze zadania i się wciągnąłem.

Radio 90: Co Ci się spodobało w tej grze?

Szymon Baran: Jest dużo kombinacji, wiele ciekawych debiutów, ciekawych, nieksiążkowych, których się można nauczyć. Lubię grać „obronę Alechina, która jest całkowicie nieteoretycznym debiutem, niestandardowym, niekoniecznie obalonym.

Radio 90: Co musiałeś w sobie wypracować na początku Twojej nauki gry w szachy, by móc stać się jeszcze lepszym?

Szymon Baran: Nie lubię przegrywać, musiałem wypracować w sobie więcej pokory. Kiedy przegrywasz nawet z teoretycznie słabszym od siebie przeciwnikiem, należy zachować spokój i się nie denerwować.

Radio 90: Dziś masz już te emocje opanowane? Wiesz, że ta gra polega i na wygrywaniu i przegrywaniu?

Szymon Baran: Jest to gra błędów, jak praktycznie każda gra. Trzeba się nauczyć przegrywać jak w każdym sporcie, może w szachach jest trochę więcej tych porażek.

Radio 90: No właśnie, o wygranej świadczą umiejętności wygranego czy popełnione błędy przez przegranego?

Szymon Baran: Ja czekam na błąd przeciwnika, jeżeli to się nie wydarzy, to jest ciężko grać na remis. Kiedy ja popełniam błędy, przeciwnik to wykorzystuje.

Radio 90: Czekasz na błąd przeciwnika i atakujesz.

Szymon Baran: Dokładnie.

Radio 90: Jakim kolorem lubisz grać?

Szymon Baran: Na początku wolałem czarnymi, dziś jest mi wszystko jedno.

Radio 90: Często przychodzisz do klubu?

Szymon Baran: Przychodzę, jak są turnieje szkoleniowe, to pomaga w lepszym ograniu się. Przychodzę też na zajęcia.

Radio 90: Uważasz, że warto trenować w klubie?

Szymon Baran: Gra w klubie na pewno rozwija, jest też szansą do gry drużynowej, występów na większych turniejach.

Radio 90: Ulubiony przedmiot w szkole?

Szymon Baran: Informatyka, język polski i historia. Mamy nauczyciela historii, który jest pasjonatem, lubię przychodzić na jego lekcje.

Radio 90: Najmniej lubiany przedmiot?

Szymon Baran: Języki obce.

Radio 90: W wolnym czasie co jeszcze robisz?

Szymon Baran: Sporo gram w tenisa stołowego. Lubię też grać w koszykówkę.

Radio 90: Kim chciałbyś zostać w przyszłości?

Szymon Baran: Teraz jestem na etapie wyboru szkół, w Jastrzębiu jest w czym wybierać, jest wiele ciekawych szkół. Pewnie wybiorę coś w kierunku informatyki, programowania. Kiedyś marzyłem o tym, żeby zostać piekarzem i otworzyć własną piekarnię.

Radio 90: Wszystko przed tobą.

Szymon Baran: Może się jeszcze uda.

W klubie UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój gra także Stanisław Ziebura, młody 11-letni szachista.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój kuźnią szachowych talentów na Śląsku

Radio 90: Jakim kolorem wolisz grać?

Stanisław Ziebiura: Białymi.

Radio 90: Dlaczego?

Stanisław Ziebiura: Zawsze jest jeden ruch przewagi na szachownicy.

Radio 90: Masz swoją ulubioną figurę szachową?

Stanisław Ziebiura: Tak, to skoczek.

Radio 90: Co musiałeś w sobie wypracować, żeby lepiej grać w szachy?

Stanisław Ziebiura: Nie oddawania swoich figur, nie można oddawać figur bez konkretnego powodu.

Radio 90: Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkole?

Stanisław Ziebiura: Historia.

Antoni Radzimski to 11-letni gracz klubu UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój, który już dziś może pochwalić się ogromnymi sukcesami w Polsce i Europie.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój kuźnią szachowych talentów na Śląsku

Radio 90: Ile miałeś lat jak zacząłeś grać w szachy?

Antoni Radzimski: Mniej więcej miałem 7 lat.

Radio 90: Jak trafiłeś do klubu?

Antoni Radzimski: Rodzice mnie zapisali.

Radio 90: Kiedy trafiłeś do klubu, Twoja gra się poprawiła?

Antoni Radzimski: Tak, zacząłem wygrywać w turniejach na mistrzostwach Polski.

Radio 90: Zdradź nam tajemnicę, co trzeba zrobić, żeby wygrywać na mistrzostwach Polski?

Antoni Radzimski: Trzeba się dużo uczyć, poświęcać szachom 3-4 godziny dziennie.

Radio 90: Co musiałeś w sobie wypracować, żeby być lepszym graczem?

Antoni Radzimski: Musiałem opanować dużo debiutów, strategie, końcówki, taktyki. Codziennie trenowałem. Im jesteś na wyższym poziomie, tym jeszcze więcej czasu trzeba poświęcać szachom. Na początku samo mi to przychodziło, teraz widzę, że trzeba dużo ćwiczyć, ale chce mi się trenować.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój

Radio 90: Jaki kolorem wolisz grać?

Antoni Radzimski: Wolę jednak kolor czarny.

Radio 90: Dlaczego?

Antoni Radzimski: Mam opanowanych więcej debiutów i mniej się stresuję.

Radio 90: Ulubiona figura szachowa?

Antoni Radzimski: Goniec.

Radio 90: Większość woli skoczki.

Antoni Radzimski: Wiem, wiem, bo skoczki robią tzw. widły itd. Goniec porusza się po jednej diagonali, ale w końcówkach się bardziej przydają, mogą poruszać się po całej szachownicy.

Radio 90: Która część partii jest dla Ciebie ważna?

Antoni Radzimski: Debiut, jak nie wyjdziesz dobrze z debiutu, to szybko przegrasz. Trzeba też pracować nad grą środkową i końcówkami.

Radio 90: Jakie lubisz przedmioty w szkole?

Antoni Radzimski: Kiedyś lubiłem matematykę, ale teraz wolę język polski. Lubię też WF, chodzę na piłkę nożną i biegam. Lubię też informatykę.

Radio 90: Co jeszcze lubisz robić w wolnym czasie?

Antoni Radzimski: Grać z kolegami w różne gry i bawić się na podwórku.

Radio 90: Jakie jest Twoje marzenie?

Antoni Radzimski: Zostać najlepszym szachistą na świecie.

Na klubowym treningu spotkaliśmy Adama Radzimskiego, członka zarządu klubu UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój, wiceprezesa do spraw szkoleniowych. Adam na co dzień jest ojcem Antoniego, młodego profesjonalnego szachisty.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój

Radio 90: Porozmawiajmy o tym, jak to jest być ojcem szachisty, który ma dopiero 11 lat, a już tak dobrze rokuje?

Adam Radzimski: To jest super sprawa. Dostarcza mi wiele satysfakcji, radości, to gdy widzę się, jak własne dziecko zdobywa piękne nagrody, ma super wyniki w Polsce, a nawet na świecie. Antek pod koniec tamtego roku był piąty na świecie. Na mistrzostwach świata w Batumi punktowo zajął drugie miejsce, natomiast punktacja pomocnicza spowodowała, że spadł finalnie na piątą pozycję. Rok wcześniej był czwarty w Europie, grając ze  starszym rocznikiem. Jego sukcesy są takie ogólnoświatowe i też oczywiście ogólnopolskie. Jest mistrzem Polski w szachach szybkich i błyskawicznych, jest też mistrzem Polski do lat ośmiu w szachach klasycznych i wielokrotnym mistrzem Śląska. Także faktycznie tych sukcesów nazbierało się bardzo dużo.

Radio 90: Kiedy zauważyłeś, że syn ma taki talent i trzeba go rozwijać w tym kierunku?

Adam Radzimski: Mamy świat telefonów komórkowych, gier na telefonach i wszystkie dzieci lgną do tych urządzeń i do gier. I Antek też miał taką potrzebę, mając 7 lat, z tym że my mu powiedzieliśmy, że ok, możesz grać na telefonie komórkowym, jeśli tą grą będą szachy. Od tego się zaczęło. Zaczął grać nie znając zasad, a potem z urządzeń elektronicznych przeszedł na klasyczną szachownicę. Ja zacząłem także z nim grać, spodobało nam się, a Antek się tym zainteresował. Potem zapisaliśmy go do klubu, pojechał na pierwsze zawody, zaczął wygrywać. Następnie zapisaliśmy go do najlepszego klubu na Śląsku, czyli do UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój

Radio 90: Żeby szachista się rozwijał, powinien się zapisać do klubu?

Adam Radzimski: Zdecydowanie jest to najlepsza droga, ponieważ kluby, w tym nasz, mają drużyny, które są wystawiane w ligach, uczestniczą w rozgrywkach śląskich, ogólnopolskich, kluby szkolą zawodników. My w UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój mamy grupę początkującą, średnio zaawansowaną, zaawansowaną i grupę „pro”. Dla każdej osoby, która zapisuje się do klubu, jest to świetne rozwiązanie, ponieważ może podnieść znacząco poziom swojej gry w szachy. Też są inni klubowicze, z którymi po prostu można się bawić, rywalizować razem, jeździć na turnieje, a to powoduje, że atmosfera wokół tego sportu jest bardzo dobra. Są też oczywiście zgrupowania klubowe, w tamtym roku mieliśmy takie zgrupowanie w Ustroniu. Na takich zgrupowaniach też są trenerzy i poziom szachowy dzięki temu wzrasta.

Radio 90: Szachy w klubie to rozwój, ale też trochę styl życia.

Adam Radzimski: Tak, żeby dobrze grać w szachy, to trzeba uczestniczyć w turniejach i grać regularnie. Gdyby człowiek nawet przez rok cały dzień siedział w domu i studiował książki szachowe, to bez gry na żywo, bez treningu, bez sprawdzenia swoich umiejętności w realnej rywalizacji, ten progres nie byłby odpowiedni. Mamy to szczęście na Śląsku, że turniejów jest bardzo dużo i trzeba po prostu jeździć i grać.

Radio 90: Jeszcze wróćmy do początków gry Antka. Faktycznie zacząłeś zauważać, że jego gra się wyróżnia?

Adam Radzimski: Zauważałem, że jego posunięcia na szachownicy są w jakimś stopniu przemyślane, że to nie są przypadkowe ruchy, tylko faktycznie, że on po prostu widzi pewne sytuacje, pewne pozycje i sam fakt, że to dostrzega. Na starcie wydawało mi się to takim dobrym prognostykiem. Czułem, że jest tu jakiś potencjał. Antek jest osobą zero-jedynkową, ma zespół Aspergera i jak coś mu się spodoba, to faktycznie jest mocno zainicjowany w tę czynność. Widzę, że gra mu się podoba i daje dużo satysfakcji, nie szuka innych sportów i innych rozrywek. To jest po prostu to, co chce robić. Faktycznie było tak, że zauważyłem tę pasję u niego, ten potencjał, ale oczywiście nie miałem świadomości, jak duży on jest. Dziś po prawie 4-letniej grze Antka wiem, że na pewno jest duży, bo te sukcesy są potężne.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój kuźnią szachowych talentów na Śląsku

Radio 90: Uważasz, że rodzice powinni zapisywać swoje dzieci do kółek szachowych?

Adam Radzimski: Zdecydowanie tak, bo szachy są taką grą, która uczy strategicznego i taktycznego myślenia, rozwija młodzież, powoduje, że dzieci dostrzegają pewne konsekwencje swoich działań także w życiu. Trzeba przewidywać, planować i ponosić konsekwencje tego, co się wydarzy i to się nam przydaje także w codziennym funkcjonowaniu. Szachy faktycznie młodzieży dużo dają. To sport, który daje dużo frajdy, rywalizacji, ale też powoduje, że życiowo jesteśmy silniejsi i mądrzejsi.

Radio 90: Kto Cię nauczył grać w szachy?

Adam Radzimski: Mój tata, a mojego tatę nauczył jego tata.

Radio 90: I tak to się kręci.

Adam Radzimski: I tak to się kręci, dokładnie. Natomiast i dziadek, i mój tata, i ja graliśmy amatorsko. Nie byliśmy w żadnym klubie, nie jeździliśmy na turnieje, od czasu do czasu po prostu siadaliśmy do szachownicy i graliśmy w szachy. Antek faktycznie jest pierwszym zawodnikiem profesjonalnym, który wszedł w to dużo głębiej, mocniej i widać są tego wyniki.

Radio 90: Pewnie jeszcze sporo pracy przed nim.

Adam Radzimski: Z pewnością tak, bo wiadomo, że jest to młody zawodnik i całe życie przed nim. On szachowo się dopiero kształtuje. Nas cieszy to, że pomimo tego, że ma niecałe 11 lat, ma już w głowie poukładane i on sam wie, że żeby osiągać takie wyniki jak osiąga, to trzeba po prostu codziennie dalej pracować. On sam każdego dnia chętnie wkłada pracę w swój rozwój szachowy.

Radio 90: Twoje największe marzenie jako ojca?

Adam Radzimski: Żeby Antek w przyszłości został arcymistrzem szachowym i żeby ta gra cieszyła go całe życie.

O tym jakie elementy muszą się pojawić, by można było stworzyć silny klub szachowy o ugruntowanej pozycji w Polsce, rozmawialiśmy z Andrzejem Matusiakiem prezesem Śląskiego Związku Szachowego.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój kuźnią szachowych talentów na Śląsku

Radio 90: Jak tworzy się silny klub szachowy? Co trzeba zrobić?

Andrzej Matusiak: Powiem tak, że od 1996 roku, kiedy ten klub powstał od samego początku były same tylko i wyłącznie problemy, natomiast później było coraz to lepiej. To jest klub, który sześciokrotnie sięgał po środki unijne, a żeby dostać środki unijne, trzeba mieć sprawny zarząd i taki sprawny zarząd działa tutaj w klubie UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój. Ja w tej chwili nie jestem w zarządzie, ale bardzo się cieszę, że takie osoby jak Bartłomiej Sułkowski, Krzysztof Kordela, Agnieszka Gałuszka, pomimo tego, że ich dzieci już nie grają w szachy tutaj w klubie, bo mają swoje lata, poszli inną życiową drogą, zostali tu w zarządzie, dalej pracują, pracują na rzecz społeczeństwa i popularyzują szachy. To mnie bardzo cieszy, że są ludzie, którzy po prostu pokochali to, co robią i robią to z zamiłowania. Przypomnę, że działalność zarządu Uczniowskiego Klubu Sportowego Pionier Jastrzębie-Zdrój jest całkowicie bezpłatna. Wszyscy robimy to społecznie i ja nadal włączam się często właśnie w taką pomoc. Czasami potrzeba mieć jakieś określone doświadczenie, żeby pewne projekty napisać, my piszemy tych projektów bardzo dużo. To jeden z najbardziej zorganizowanych klubów uczniowskich w Polsce. Można powiedzieć, że jeden z najlepszych uczniowskich klubów, dlatego że jego działalność zawsze była i jest oparta przede wszystkim na rodzicach.

Radio 90: Ostatnie najważniejsze osiągnięcia klubu?

Andrzej Matusiak: Juniorzy grają w Ekstralidze, dwukrotnie zdobyli tytuł wicemistrza Polski. Mamy drużynę w ekstralidze juniorów, ale bardzo dużą niespodzianką jest to, że druga drużyna gra w pierwszej lidze. Wygrywali czwartą ligę, trzecią, drugą i w tej chwili są w pierwszej lidze. Cieszymy się z tego. Udział w lidze jest dość kosztowny, potrzebne są większe środki, ale udało nam się je znaleźć. Pomogło nam tu miasto Jastrzębie-Zdrój i fundacja JSW, wsparli nas w tych działaniach. Cieszymy się, że mamy takie instytucje, które nas wspierają. Tych środków nigdy nie jest za dużo i zawsze trzeba się starać. Kolejnym sukcesem organizacyjnym klubu UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój jest wieloletnia dobra współpraca z KS Slavia. Na wspólne działania także pozyskujemy środki finansowe choćby z Unii Europejskiej. Ta współpraca z Czechami powoduje też to, że nasza młodzież, która zaczyna grać w szachy, ma często okazję, by pojechać na pierwszy międzynarodowy turniej i to w sumie niedaleko tutaj do sąsiednich Czech.

UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój kuźnią szachowych talentów na Śląsku

Radio 90: UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój to jeden z lepszych klubów w Polsce.

Andrzej Matusiak: Jeżeli weźmiemy pod uwagę juniorów, to w sumie można powiedzieć, że jest to najlepszy klub na Śląsku, piąty w Polsce. Muszę też przyznać, że bardzo mocno na Śląsku zaczyna się rozwijać klub Hetman Katowice, który na podstawie swoich juniorów już ma sukcesy. To drużyna, która z powrotem po wielu, wielu latach awansowała do ekstraligi. Myślę, że rywalizacja między Klubem z Jastrzębia i klubem z Katowic będzie tylko i wyłącznie dobra, bo to jest rywalizacja sportowa.

Radio 90: Klub dalej będzie się prężnie rozwijał? Jaka będzie najbliższa przyszłość?

Andrzej Matusiak: Do zarządu klubu dołączyły nowe osoby. Są to osoby, które często nie miały doświadczenia, ale po roku już widzę, że bardzo mocno się zaangażowały. Dobrze działa promocja klubu, strona internetowa czy media społecznościowe. Widać, że te osoby działają i przychodzi do nas coraz więcej młodzieży. Spotykam się też z tym, że gracze z całej Polski chcą u nas grać. Informacja o sukcesach od naszych byłych zawodników i obecnych idzie w kraj. U nas panuje dobra atmosfera, bo to jest najważniejsze. W Szachach dużych pieniędzy nie ma, ale ważna jest atmosfera i to, że jedzie się z drużyną. Przed pandemią mieliśmy wspaniałe kontakty zagraniczne, co najmniej dwa razy w roku jeździliśmy do Kijowa, jeździliśmy do Budapesztu, na Słowację, do czeskiej Pragi, czy do Belgradu stolicy Serbii. Rocznie mieliśmy około 10 wyjazdów. Można powiedzieć, że UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój jeździ po całej Europie. Byliśmy w Norwegii, Litwie, Łotwie, Estonii i wszystkie te wyjazdy były związane z szachami. Były też czasy, kiedy wyjeżdżało się Do Rosji czy na Białoruś.

Radio 90: Czego życzyć klubowi?

Andrzej Matusiak: Ja przede wszystkim życzę, żeby ten klub trwał wiecznie. Trwa od 1996 roku i za chwilę będziemy obchodzili 30-lecie działalności. Pamiętam, jak na 20-lecie zaprosiliśmy pierwszego polskiego arcymistrza. Spotykaliśmy się i graliśmy symultaniczne partie, było tego naprawdę sporo. W szkole powrócono do projektu „Edukacja”. Jaki to jest dobry projekt, może świadczyć o tym to, że wiele osób, które w nim uczestniczyło w tej chwili, również są szachistami, to było początkiem ich kariery. Gra w szachy sprawia, że dzieci nie mają problemów z nauką. Ja wiem, że nie każdemu to pomoże, ale większości pomogło i na pewno by dalej pomagało i trochę żal, że tego dziś nie ma. Teraz tak patrząc w okolicy, to prężnie działają w Wodzisławiu Śląskim. Tam jest jednak prezydent, władze miasta, którzy dostrzegli to, że gra w szkołach i przedszkolach to jest bardzo duża wartość. W Jastrzębiu-Zdroju mieliśmy zajęcia w przedszkolach, gdzie jeden z rodziców idąc na emeryturę- pasjonat szachów- chciał na zasadzie wolontariatu pracować z młodymi ludźmi. Niestety to się nie udało. Dlaczego tak się stało? O to trzeba by było pytać panią prezydent.

Radio 90: Klub UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój włączył się także w pomoc poszkodowanym Ukraińcom po ataku Rosji na Ukrainę.

Andrzej Matusiak: Tak, jako klub szachowy UKS Pionier, Śląski Związek Szachowy, część radnych oraz przede wszystkim dyrekcja i pracownicy spółdzielni Jas-Mos, zorganizowaliśmy akcję, której końcem było przyjęcie 6 rodzin ukraińskich związanych z szachami. To były rodziny, które często przyjeżdżały do nas na turnieje, my jeździliśmy do nich, postanowiliśmy w ten sposób pomóc. Te osoby otrzymały wyremontowane, w pełni wyposażone mieszkania. Zaopatrzyliśmy je także w artykuły spożywcze, chemiczne, by te najtrudniejsze chwile dla nich mogli spędzić spokojnie. Do tej pory się nimi opiekujemy. Aktualnie zostały z nami trzy rodziny, które się zaaklimatyzowały, pomogliśmy niektórym w znalezieniu pracy. Jeżeli jakaś osoba obchodzi urodziny, spotykamy się z nimi i wspólnie spędzamy ten czas. To też jest ważne, by mogli czuć się dobrze u nas w Polsce i myślę, że to się udało.

Rozmawiał Przemysław Niedźwiecki. UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój w mediach społecznościowych:

Śląski Związek Szachowy w mediach społecznościowych:

W naszym portalu przedstawiamy kluby szachowe z naszego regionu. Odwiedziliśmy kluby: „Roszada Żory”, „Zefir Boguszowice” z Rybnika, „MUKS Cieszyn”, UKS Baszta Wodzisław Śląski i UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój.

Partnerem szachów na Śląsku jest Tauron.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj