Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Ulica Ujejskiego w Rybniku pilnie potrzebuje remontu. „Jest tu niebezpiecznie” – alarmują mieszkańcy

Wąska jezdnia, brak pobocza, brak oświetlenia - tak wygląda ulica Ujejskiego w Rybniku. O zmianę jej oblicza od kilku lat walczą mieszkańcy osiedla na Okrzeszyńcu. Po wybudowaniu w tej części miasta wspomnianego osiedla domków, ilość mieszkańców, a co za tym idzie korzystających w ulicy Ujejskiego osób, znacznie wzrosła.

Szacowany czas czytania: 03:24

Mieszkańcy podkreślają: ulica Ujejskiego w Rybniku jest za wąska

Chcemy by była to droga z prawdziwego zdarzenia – mówi reprezentujący protestujących mieszkańców, Benedykt Dżulik:

Benedykt Dżulik: Przede wszystkim musiałaby być poszerzona, żeby dwa auta się swobodnie wyminęły. Jest w tej chwili bardzo wąska, bardzo zarośnięta, pobocze powinno być, czyli jakiś chodnik dla pieszych, dla rowerzystów Przechodzą tutaj uczniowie, starsi, rowerzyści nie mają nawet gdzie uciec przed nadjeżdżającymi samochodami  i oświetlenie. Oświetlenie to jest podstawa, w tej chwili jest bardzo ciemno tutaj w nocy, a teraz zimą to już w ogóle. I to są takie niebezpieczeństwa dla pieszych, dla kierowców, dla pojazdów, rowerzystów, kogokolwiek, kto się tu porusza.

Bezpieczeństwo naszych pociech i wnuków jest dla nas najważniejsze, chcielibyśmy, żeby ulica została przebudowana, tym bardziej, że część kierowców zrobiła sobie z niej skrót, omijają korki jadąc trasą Wodzisław-Racibórz – dodają mieszkańcy osiedla na Okrzeszyńcu:

Zrobili sobie ludzie taką drogę przelotową z Wodzisławia na Racibórz, z Raciborza na Wodzisław. Więc ten ruch rano, popołudniu, gdy dzieci wracają ze szkoły lub idą do szkoły jest naprawdę bardzo duży i jest bardzo niebezpiecznie.

No był taki przypadek, że szły dzieci ze szkoły i musiałam te dzieci przytrzymać, bo jechały samochody z jednej strony, z drugiej strony, żeby te dzieci nie szły, żeby przejechały samochody. Było to bardzo niebezpieczne, aż zdrętwiałam.

Mieszkańcy tutejsi jeżdżą wolno, trzymają te 50 kilometrów na liczniku, natomiast właśnie ci przejeżdżający, skracający sobie 80, 90, 100 kilometrów na godzinę, bardzo szybciutko. Nikt tutaj nie przestrzega tego przepisu, a wracają tędy dzieci, mamy z wózkami, osoby wyprowadzające psy.

Dlaczego droga nie została dotychczas przebudowana? Kiedy to się stanie? Zastępca prezydenta Rybnika, Mariusz Śpiewok nie ma niestety dobrych wieści dla mieszkańców. Jak podkreśla inwestycja jest w planach magistratu ale nie została ujęta w przyszłorocznym budżecie. Powód? Od decyzji o przejęciu części prywatnych gruntów potrzebnych by zmodernizować drogę, odwołał się jeden z właścicieli tych terenów. Sprawa została skierowana do wojewody:

Mariusz Śpiewok: Aby zmodernizować tą drogę, konieczne było uprawomocnienie się specjalnego zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Wydaje to starosta, czyli w naszym wypadku prezydent miasta, ale niestety znalazł się mieszkaniec, który się od tej decyzji odwołał. Zgodnie z przepisami prawa wojewoda powinien to odwołanie rozpatrzyć w ciągu 30 dni. Niestety ogrom odwołań jest tak duży, że zajęło to 2 lata. Do nas ta decyzja wpłynęła na koniec listopada dopiero, więc całość tych planowanych wydatków na przyszły rok już została ostatecznie zdefiniowana.

Mariusz Śpiewok / fot. Radio 90

Wiceprezydent Mariusz Śpiewok, nie przewiduje przesunięć w przyszłorocznym budżecie miasta, który ma być uchwalony przypomnijmy w najbliższych dniach. Liczy jednak na to, że być może w ciągu roku pojawią się możliwości rozpoczęcia inwestycji na przykład z zaoszczędzonych środków. Jak zapewnia, przygotowania do przebudowy drogi cały czas trwają:

Mariusz Śpiewok: Modernizacja tej drogi jest już przygotowywana od kilku lat. My rozpoczęliśmy prace nad tą inwestycją, wchodzą geodeci, następnie aktualizacja kosztorysów. To wszystko też wymaga czasu, wymaga prac, więc nie czekamy, przygotowujemy inwestycję i mam nadzieję, że w przyszłym roku radni zgodzą się na to, żeby ta inwestycja była realizowana w 2027 roku.

Najpilniejszą sprawą na Ujejskiego jest oświetlenie. „Mieszkańcy wnioskują o nie dokładnie na jednej z bocznych ulic. Sprawa nie jest łatwa, ale pochylamy się nad tym problemem” – zapewnia prezydent Śpiewok.

Autor: Robert Krzyżaniak

REKLAMA