Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Ustroń: Goszczą u siebie już 400 osób. Jednymi z pierwszych były dzieci z domów dziecka [FOTO, WIDEO]

Sanatoria Uzdrowiska Ustroń przyjęły pod dach uchodźców wojennych. Miejsca przygotowano w dwóch budynkach sanatoryjnych. Z ukraińskich placówek opiekuńczych przyjechało 41 dzieci, pozostałe osoby to dzieciaki z mamami, babciami czy ciociami.

Szacowany czas czytania: 02:10

Początkowo sporo osób chciało jechać dalej, teraz widzimy, że chcą jednak pozostać tutaj

– mówi Izabela Bożek, dyrektor ds. marketingu Uzdrowiska Ustroń:

Izabela Bożek: W tym momencie wyrabiają wszelkie dokumenty, żeby tutaj pracować, pytają nas też o możliwość pracy, więc myślę, że jesteśmy już takim punktem docelowym. Aczkolwiek jakaś tam migracja u nas też istnieje. Mamy nadzieję, że tutaj u nas wszyscy będą się czuć jak w domu, bo to nie jest hotel, tylko czasowe miejsce dla nich. Czasowe nie brzmi tutaj w odniesieniu do tygodnia, dwóch, miesiąca, myślimy, że to będzie więcej. W budynku „Narcyz” przeorganizowaliśmy cztery pomieszczenia na salę zabaw, salę edukacyjną, salę gier.

Jak dodaje Bożek, organizatorzy pobytu chcą, żeby dzieci miały nie tylko możliwość kształcenia, ale i zabawy. Przygotowane są sale ze sprzętem audiowizualnym, ale są też pomieszczenia lekcyjne. Wyposażenie zapewniły różne firmy:

Izabela Bożek: Żeby miały gdzie spędzać wolny czas. Wiadomo, że jeśli zrobi się cieplej na zewnątrz, to będą wychodzić, ale wieczorem i popołudniami, fajnie, żeby mieli swoje miejsce. Mamy biurka, mamy wyposażenie edukacyjne, mamy matę edukacyjną, w cichym kąciku znajdują się też zabawki, gry.

Radio 90: A z tymi dziećmi z domu dziecka przyjechali też nauczyciele lub opiekunowie?

Izabela Bożek: Tak, oczywiście, oni są pod opieką. Tak jak w swojej ojczyźnie, tak i u nas mają tych opiekunów. Jesteśmy w stałym kontakcie z tymi opiekunami, pytamy o ich potrzeby i myślę, że odpowiadamy na nie.

Uzdrowisko Ustroń, choć zapewnia niezbędną opiekę i schronienie, również prosi o wsparcie:

Izabela Bożek: Na pewno potrzebujemy wolontariuszy, na pewno żywności. Tylko prosimy nie dostarczać jej bezpośrednio do nas, tylko kontaktować się z nami pod numerami z naszej strony internetowej i w social mediach. Musi tutaj być organizacja. Na ten moment uruchomiliśmy specjalny numer konta, który pozwala bezpośrednio wpłacić do nas pieniądze. Ta pomoc będzie potrzebna długofalowo, więc jeżeli ktoś ma ochotę, to zachęcam, żeby wpłacać do nas bezpośrednio lub na zrzutce.

Numer konta i więcej informacji TUTAJ.

Zobacz zdjęcia:

Zobacz transmisję z naszego FB:

Czytaj także:

REKLAMA