StartWiadomości Wiadomości dnia

Uwięzieni pod ziemią górnicy wierzą, że ktoś po nich przyjdzie- mówią Radiu 90 ich koledzy z pracy

Od soboty (5.05.) trwa akcja ratownicza, 16 zastępów ratowników przeszukuje podziemne korytarze. Wszyscy czekamy na jakieś dobre informacje, mamy cały czas nadzieję, że to wszystko się jednak dobrze skończy- mówią mieszkańcy Jastrzębia:

Jeżeli górnicy przeżyli wstrząs to czekają na pomoc – mówią ci, którzy przeżyli wypadek pod ziemią: Jak się człowiek ocknie, to czeka na to, że po niego przyjdą, tak to mamy w górniczych głowach zakodowane.

Zginęło dwóch młodych mężczyzn, trzech kolejnych od soboty jest poszukiwanych. To byli moi koledzy, tam gdzie jest ten zawalony chodnik, ja tam chodzę, ja tam pracuję- mówi naszemu reporterowi jeden z górników, który jako jeden z wielu mieszkańców Jastrzębia przyszedł przed kopalnię ze zniczem:

Wstrząs, do jakiego doszło w sobotę, był największym w historii kopalni. Takiego tąpnięcia nikt w Jastrzębiu nie pamięta:

Wstrząs miał siłę blisko 4 stopni w skali Richtera.

Rodziny poszukiwanych górników cały czas są na terenie kopalni. Przebywają w jednym z budynków, do którego wstępu broni ochrona. Nie życzą sobie rozmowy z dziennikarzami. Jak podkreślał prezes JSW, na bieżąco są informowani o przebiegu akcji ratunkowej:

Część rodzin cały czas jest z nami, na terenie kopalni w drugim budynku, spotykamy się z nimi regularnie. Wypracowaliśmy sobie taką formułę, że zanim przyjdziemy do dziennikarzy, to na początku idziemy do rodzin, informujemy. Z rodzinami cały czas są psycholodzy, jedna rodzina- z tego co wiem- wróciła do domu i też jest pod opieką psychologa.

– mówił prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon.

Zostaw komentarz