Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

W boju o półfinał 2:0 dla hokeistów JKH GKS Jastrzębie [FOTO]

Drugi krok w drodze do półfinałów zrobili hokeiści JKH GKS Jastrzębie. Wczoraj (24.02) w drugim ćwierćfinałowym meczu pokonali na Jastorze Energę Toruń 5:3.

JKH GKS Jastrzębie
W rywalizacji z Toruniem 2:0 dla JKH GKS / fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 02:39

JKH GKS Jastrzębie wygrywa

Poniedziałkowe spotkanie podobnie jak rozgrywany dzień wcześniej mecz przyniosło kibicom wiele emocji. Na początku trzeciej kwarty jastrzębianie prowadzili już 3:0 po golach Raca, Urbanowicza i Bagina ale jeszcze w tej samej tercji goście wyrównali. Tuż przed końcem tej partii gry raz jeszcze trafił Emil Bagin a w ostatniej odsłonie meczu on i jego koledzy skutecznie się bronili i strzelili bramkę pieczętującą ich zwycięstwo. Łatwo nie było ale ważne, że wygrywamy – mówił po meczu kapitan JKH GKS-u, Maciej Urbanowicz:

Maciej Urbanowicz: Cieszymy się ze zwycięstwa, ale na pewno nie gramy jeszcze tego naszego najlepszego hokeja. Jest dużo błędów, przede wszystkim w drugiej tercji zrobiliśmy dużo błędów własnych, potem straciliśmy z tego bramki. Było 3:3. Super, że Emil wziął to na siebie i strzelił dwie bramki fantastyczne! Trzecia tercja była już trochę spokojniejsze. Strzeliliśmy piątą bramkę i ten mecz się uspokoił. Cieszymy się, że ten plan minimum wykonaliśmy i wygraliśmy oba mecze. Fajnie, że kibiców jest więcej, że jest trochę emocji, że ci kibice żyją, bo wtedy na tym lodzie też się gra lepiej.

Maciej Urbanowicz, JKH GKS Jastrzębie / fot. Radio 90

Plan na domowe spotkania został wykonany, dwukrotnie wygraliśmy chociaż dzisiejszy mecz był bardzo trudny – dodaje dyrektor sportowy klubu z Jastrzębia, Leszek Laszkiewicz:

Leszek Laszkiewicz: Na pewno dobrze zaczęliśmy, strzeliliśmy pierwsi bramki, szkoda, że przy stanie 3:0 troszeczkę  odpuściliśmy. Myśleliśmy, że mecz już mamy wygrane i Toruń wykorzystał, wyrównali na 3:3, ale bardzo ważna bramka była Emila Bagina w końcówce drugiej tercji na 4:3. To dało nam dalej wiarę, że ten mecz możemy wygrać i można powiedzieć, że trzecia tercja została przez nas bardzo mądrze rozegrana. Utrzymaliśmy osłabienie 5 minutowe, to był  też kluczowy moment i wygraliśmy dwa bardzo ważne mecze u siebie w domu i już przygotowujemy się na następne mecze w Toruniu.

Leszek Laszkiewicz, dyrektor sportowy JKH GKS Jastrzębie / fot. Radio 90

W ćwierćfinałowej rywalizacji jastrzębianie prowadzą 2:0, gra przypomnijmy toczy się do czterech zwycięstw. Dwa kolejne mecze w czwartek i piątek (27-28.02) w Toruniu. Jeżeli JKH GKS nie wygra dwukrotnie, 5-te spotkanie odbędzie się ponownie na Jastorze w poniedziałek 3-go marca.

24 lutego 2025, Jastrzębie-Zdrój, 18:00

JKH GKS Jastrzębie – KH Energa Toruń 5:3 (2:0, 2:3, 1:0)

1:0 Rac – Kasperlik – Załamaj 14:11 5/4
2:0 Urbanowicz – Rac – Kasperlik 16:37 5/4
3:0 Bagin 28:17 (karny)
3:1 Zieliński – Maćkowski 29:15
3:2 Paakola – Henriksson – Baszyrow 35:48 5/4
3:3 Arrak – Fjodorovs – Zieliński 36:41
4:3 Bagin – Rac 39:47
5:3 Kuru 45:04

JKH GKS Jastrzębie: Heikkinen – Ronkainen, Makela, Kaleinikovas, Kuru, Pulkkinen – Żurek, Bagin, Kasperlik, Rac, Petras – Górny, Załamaj, Urbanowicz, Kiełbicki, Kamiński – Blomberg, Kunst, R. Nalewajka, Ł. Nalewajka, Ślusarczyk.

Czytaj także:

REKLAMA