Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

„W dzieciństwie z siostrą grali w szachy, dziś prowadzą stowarzyszenie”. Poznajcie Jana z Pawłowic

Facebook Twitter

Królewskiej gry nauczył się w rodzinnym domu, potem były pierwsze turnieje i uczestnictwo w klubie. Dziś wraz z siostrą prowadzą stowarzyszenie i zrzeszają ze sobą szachistów z Pawłowic i regionu. Jak sam mówi, wyjazd na wczasy też łączy z szachami. Poznajcie Jana Milanowskiego.

Radio 90: W Pawłowicach dużo się gra w szachy?

Jan Milanowski: Bardzo dużo. W Pawłowicach mamy sekcję szachową, przychodzi młodzież i seniorzy. W tej chwili na szachy przychodzi ponad 50 osób. Jesteśmy organizatorami jednego z większych maratonów szachowych w Polsce. Wydarzenie organizujemy raz w roku w październiku. W tamtym roku grały 132 osoby od godziny 20.00 do 8.00 rano. Przyjeżdżają do nas ludzie z całej Polski, z Ukrainy, Czech. Mieliśmy gości z Ełku, Warszawy czy Gorzowa Wielkopolskiego.

Radio 90: Jak długo istnieje stowarzyszenie szachowe?

Jan Milanowski: Stowarzyszenie Szachowe Gminy Pawłowice Założyłem w 2013 roku wraz z siostrą. Wcześniej graliśmy w klubie GKS Pniówek 74. Na kopalni był klub i tam grano od 1983 roku.

Radio 90: Siostra też gra w szachy?

Jan Milanowski: Kiedyś była bardzo dobrą szachistką. Miała pierwszą kategorię, grała nawet w kadrze narodowej juniorów.

Radio 90: W domu rodzinnym grał Pan z siostrą?

Jan Milanowski: Tak, kiedyś tak. Mieszkaliśmy w Jastrzębiu-Zdroju do lat 80. Później ja się przeprowadziłem do Pawłowic, a siostra zaczęła studia w Opolu. Dziś kontynuujemy wspólnie naszą pasję, jaką są szachy.

Radio 90: Jak się zaczęła Pana przygoda z szachami?

Jan Milanowski: Nauczył mnie tata, później pojawiły się pierwsze turnieje szachowe, mistrzostwa klas, szkoły. Nauczyciele stwierdzili, że my już jesteśmy na dobrym poziomie i powinniśmy się zapisać do klubu. Zaczęliśmy chodzić do GKS-u Jastrzębie i tak to wszystko się zaczęło.

Radio 90: W życiu zawodowym też Pan grał w szachy?

Jan Milanowski: Założyłem rodzinę, mam trójkę dzieci, wtedy już nie było tyle czasu na szachy. Od momentu, kiedy przeszedłem na emeryturę, szachy wróciły do mojego codziennego trybu życia. Prowadzę zajęcia, jeżdżę na turnieje, gram w domu. Trzy tygodnie temu z zięciem i z rodzinami byliśmy na międzynarodowym festiwalu w Łazach nad morzem koło Mielna. Pochwalę się, bo jest czym- zięć wygrał grupę „A”, Ja grałem w kategorii 50+, też tam było jakoś 40 uczestników. Zrobiliśmy sobie wczasy połączone z szachami. Chodziliśmy popołudniami na rundy, reszta rodziny w tym czasie szła na spacer.

Radio 90: Życie obraca się wokół szachów.

Jan Milanowski: Tak, teraz w końcu mam na to czas, gdyby nie szachy, to ja nie wiem, co bym robił. Ostatnio zorganizowaliśmy weekendowy turniej szachowy w Pawłowicach, przyjechało około 150 ludzi. Przed nami festiwal „Szachy w Ustroniu łączą pokolenia”, tam też 10 dni spędzimy. Uczę dzieci grać w szkołach m. in. w Szczerbicach, Golasowicach, w przedszkolach.

Radio 90: Dlaczego szachy według Pana są tak pożyteczną grą?

Jan Milanowski: Rozwijają, uczą logicznego myślenia. Szukanie mata, to trzeba znaleźć na szachownicy. Dzieciom ta gra też się podoba. Trzeba zauważyć jedną rzecz, że umiejętność gry w szachy pomaga w nauce. Mówią na to „królewska gra” i znikąd to się nie wzięło.

Radio 90: Czarne czy białe?

Jan Milanowski: Wiadomo, białe. Białym można narzucić komuś styl gry, jakiś debiut. Czarnymi zawsze jesteś jedno posunięcie do tyłu. Można atakować też czarnymi, ale zazwyczaj to jest gra obronna.

Radio 90: Ma Pan swoją ulubioną część partii?

Jan Milanowski: Chyba środek, ale końcówki też są bardzo fajne. Kilka tygodni temu w Łazach grałem jedną bardzo fajną partię z mistrzem FIDE. Końcówkę miałem bardzo ciężką, zawodnik ode mnie o wiele silniejszy. To była tzw. wieżówka- ja miałem wieżę i pionka, on miał wieżę. Ciężko to jest wygrać, ale wygrałem. Na drugi dzień przychodzi do mnie i mówi: „Ty grałeś jak arcymistrz”.

Radio 90: Ulubiona figura szachowa?

Jan Milanowski: Hetman. (śmiech) Wszystkie figury są fajne i przydatne.

Radio 90: Wybiera się Pan na festiwal do Ustronia.

Jan Milanowski: Tak, będę grał w grupie 55+.

Radio 90: Zamierza Pan powalczyć?

Jan Milanowski: Na pewno. Po to się gra, żeby powalczyć. Na podium czy stanę, to nie wiem, ale może jakieś punkty rankingowe uda się zdobyć. Jak się ten turniej seniorów skończy, potem w ramach festiwalu są mistrzostwa górników, emeryci też mogą grać. Turniej Mokate też będzie, także jest gdzie grać.

Radio 90: W Pawłowicach dalej zamierza Pan być działaczem szachowym?

Jan Milanowski: Tak, prężnie tam działamy. Mamy dobrego trenera, to jest mistrz FIDE Kamil Rawicz. Mamy zajęcia w czwartki, a raz w miesiącu organizujemy turnieje dla dzieci. Przyjeżdżają uczestnicy nie tylko z Pawłowic, ale także z Żor, Rybnika, Bielska-Białej, Skoczowa.

Radio 90: Młodzi ludzie chcą grać w szachy?

Jan Milanowski: Chcą, jest moda na szachy. Przyjechała do nas starsza młodzież i pytam, co ich skłoniło, by rozpocząć przygodę z szachami. Powiedzieli mi, że pooglądali Gambit królowej i tak im się spodobało, że też chcą grać. W radio ostatnio słyszałem, że o 60% wzrosła w internecie sprzedaż sprzętu szachowego. Do tego pewnie też przyczyniła się pandemia. Wielu ludzi przez internet uczyło się grać w szachy i ta gra ich wciągnęła.

Radio 90: Uważa Pan, że szachy powinny być popularyzowane w szkołach?

Jan Milanowski: To już się dzieje i to jest moim zdaniem dobry kierunek. Dzieci za dużo czasu spędzają przed komputerem, to jest czas bardzo często nieproduktywny, niepożyteczny. Szachy powinny być jako zajęcia, lekcje w szkołach.

Radio 90: Lepiej na żywo czy online?

Jan Milanowski: Oczywiście, że na żywo. Tak samo, jak tutaj z Panem teraz siedzę.

Radio 90: Ja też wolę wywiady przeprowadzać na żywo.

Jan Milanowski: No widzi Pan, coś w tym jest.

Radio 90: Zamierza Pan dalej popularyzować szachy?

Jan Milanowski: Tak, to już jest mój styl życia.

Radio 90: Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na festiwalu.

Jan Milanowski: Do zobaczenia.

Rozmawiał Przemysław Niedźwiecki.

Polecamy także wywiad z 10-letnim Stasiem z Jastrzębia:

Oto rozmowa z licealistką z Wodzisławia, to Alicja:

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj