Wandale w Radlinie. Niszczą co popadnie, urzędnicy bezradnie rozkładają ręce
Wandale w Radlinie panoszą się coraz bardziej. Miejscowi urzędnicy alarmują, że w ostatnich tygodniach mają do czynienia z prawdziwą plagą zniszczeń.

Szacowany czas czytania: 01:27
Wandale w Radlinie znów dali o sobie znać
Zdecydowanie bardziej wolimy pisać o toczących się inwestycjach, nowych strefach zieleni parkowej, czy ciekawych zajęciach wakacyjnych dla dzieci i młodzieży. Ale niestety musimy także głośno mówić o tym. Ostatnie dni i tygodnie to prawdziwa plaga jeśli chodzi o zniszczenia różnych miejsc i urządzeń użyteczności publicznej
– piszą urzędnicy z Radlina.
I dalej wyliczają całą masę zniszczeń: to między innymi uszkodzenia wrzutomatów przy tężni, połamane ławki na trasie rowerowej, zdewastowane ogrodzenie placu zabaw czy ostatni przykład – wyrwana umywalka w ogólnodostępnej toalecie dla osób z niepełnosprawnościami. Są też inne przykłady – na przykład notorycznie tłuczone szyby w gablotach miejskich czy – o zgrozo – kradzież opraw oświetlenia ulicznego.
Wyprzedzając komentarze o kamerach – nie we wszystkie miejscajesteśmy zawsze w stanie dojść z monitoringiem. Zresztą ten problem jest znacznie szerzy niż dostępność i lokalizacje kamer. To kwestia poszanowania wspólnej własności. Własności, która – wbrew powszechnemu przekonaniu – nie jest „niczyja”. Jest nasza. A więc jej niszczenie uderza w nas, w Was – w każdego mieszkańca, który finansuje notoryczne naprawy. Apelujemy o poszanowanie naszej wspólnej własności, o reagowanie na przypadki jej niszczenia i informowanie właściwych służb. To nie żadne „donosicielstwo” – to pilnowanie naszego dobra wspólnego.
– podkreślają urzędnicy.

Czytaj także: