Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Widzieli go na ekranie monitoringu. Dlaczego nikt nie interweniował?

Facebook Twitter

Pojawiają się wątpliwości w sprawie zdarzenia, do którego doszło na początku tygodnia (15.12.) przy ulicy 26-go Marca w Wodzisławiu Śląskim. Kierowca jednego z samochodów nic sobie nie robiąc z przepisów i nie zważając na przechodniów wjechał na chodnik, przejechał nim kilkadziesiąt metrów, zaparkował przed sklepem i poszedł zrobić zakupy.

Gdy wrócił: wsiadł do auta, wycofał, wjechał na drogę i raz jeszcze złamał przepisy skręcając w miejscu, gdzie robić tego nie można. Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Mimo iż wszystko trwało kilka minut, na miejscu nie pojawił się ani patrol straży miejskiej, ani też patrol policji. Dlaczego nie interweniowali strażnicy? – pytacie w mailach do naszej redakcji. Nie możemy, możemy zatrzymywać pojazdy tylko w jednym wypadku – mówi komendant Straży Miejskiej w Wodzisławiu, Janusz Lipiński.

Dlaczego zatem na miejsce nie został wezwany patrol policji?

Problemem jest brak pełnej obsady kadrowej przy systemie monitoringu – przyznaje komendant Lipiński:

Dodajmy, że system monitoringu mieście jest rozbudowywany. Został niedawno przeniesiony z Urzędu Miasta do siedziby Straży Miejskiej, tam docelowo ma powstać specjalne centrum gdzie śledzony będzie obraz z ponad 20 kamer w mieście. Gdy tylko to się stanie i dwie dodatkowe osoby będą zatrudnione do jego obsługi, do takich sytuacji już nie powinno dochodzić – dodaje komendant Lipiński. A kierowca, który złamał przepisy, jest znany, nie uniknie kary.

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj