Radio 90 logo

Gramy od 25 lat • Cieszyn 95.2 fm • Rybnik 90 fm Słuchaj Online Facebook YouTube Instagram

Wisła: Naśnieżają stoki, ale nie są pewni co będzie dalej

Facebook Twitter

Nie milkną ostre komentarze ze strony przedstawicieli branży turystycznej w temacie obostrzeń podczas ferii zimowych i braku czynnych wyciągów narciarskich. Przypomnijmy, zgodnie z zapowiedzią premiera Morawickiego, ferie będą skrócone do dwóch tygodni i w całym kraju odbędą się one w jednym terminie.

fot. melanieschamboeck0/pixabay

Tymczasem wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że zamknięte powinny być również wyciągi i nartostrady.

Ostatnie pół roku to nie była normalna praca branży, ale w jakiś sposób próbowaliśmy działać

– mówi Rafał Barański z Ośrodka Narciarskiego „Skolnity” w Wiśle:

Nie bardzo rozumiemy dlaczego akurat zostaliśmy wybrańcami i mamy zamknąć stoki narciarskie na zimę, skoro turyści mogą na wolnym powietrzu się poruszać to narciarze również.

Radio 90: Właśnie o to chciałem się zapytać, o ile baseny i siłownie to są zamknięte pomieszczenia, o tyle na stokach narciarskich dystans społeczny jest, osoby są w kaskach.

Dystans społeczny to jedno, kaski to jedno, proszę zwrócić uwagę na to, że narciarz ma oprócz kasku ma na sobie gogle, często ma zakryte usta, nos, przez bandamę, szalik czy kominiarkę, do tego ma rękawiczki.

Przecież wydłużenie ferii powoduje równocześnie mniejszą styczność wśród turystów

– podkreśla Janusz Tyszkowski ze „Skolnitego”. I jak dodaje, straty to jedna rzecz, dojdą do tego zwolnienia:

Dla nas to jest jedyna decyzja, że oni w ogóle chcą to zamknąć, bo nie wierzymy, że chcą na 2 tygodnie, oni chcą wszystkich pozamykać i żeby nikt nie wychodził na świeże powietrze, dla nas to jest totalnie niezrozumiałe. Poza tym położą wszystko, całą branżę turystyczną, hotele, gastronomię i wyciągi również. My na dzień dzisiejszy zatrudniamy 24 osoby, do tego zawsze na sezon zimowy jest ileś osób zatrudnianych dodatkowo, nie mówię o instruktorach do szkoły narciarskiej, gdzie tam jest 30-40 osób jest dodatkowo zatrudnianych, ci ludzie nie będą mieli możliwości zarobkowych.

Rząd co prawda wspomina o wsparciu dla branży, jednak jak zaznacza Janusz Tyszkowski, nie ma na razie mowy o żadnych kwotach i zakresie pomocy. Jak olbrzymia musiałaby być? – pyta retorycznie:

Jakie to muszą być kwoty żeby zrekompensować straty zimowe na stokach narciarskich pod względem pracowniczym i pod względem przygotowania stoku. My dziś stoimy przed dylematem, co robimy dalej? Czy naśnieżamy? Czy np. za 4 dni będzie mróz, to co? Podjęliśmy decyzję, że będziemy naśnieżać. Musimy być przygotowani.

Radio 90: Jak długo naśnieża się taki stok żeby go przygotować do jazdy?

Powiedzmy, że jedną trasę ośnieżamy około 2 tygodni, to są koszty nieprawdopodobne.

Samorządy zapewniają, że wpierają ośrodki i będą apelować do decydentów o zmiany założeń. Bowiem to ogromny cios nie tylko dla branży, ale i gminnej kasy.

Posłuchaj całej rozmowy z przedstawicielami ośrodka „Skolnity”.

Czytaj także:

Najnowsze

R E K L A M A

Polecamy dzisiaj