Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Wodzisław Śląski: Zaniepokoiły go pozostawione na brzegu buty

Przechodzień podczas spaceru brzegiem "Szachty" zaalarmował służby. Obawiał się, że mogło dojść do utonięcia. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

fot. wodzislaw-slaski.policja.gov.pl

Szacowany czas czytania: 00:53

Wodzisławscy policjanci otrzymali zgłoszenie od osoby spacerującej brzegiem zbiornika wodnego „Szachta”. Od kilku dni w tym samym miejscu miała znajdować się przyczepka samochodowa, a obok niej krzesło wędkarskie i męskie obuwie. W tym czasie przy zbiorniku nie było żadnych innych osób. Istniała obawa, że wędkarz mógł utonąć.

Dyżurny natychmiast wysłał na miejsce policjantów. Gdy w swoich systemach ustalali właściciela przyczepki, nad akwen przyjechał samochód osobowy, z którego wysiadł mężczyzna. Jak się okazało, był on właścicielem przyczepki i pozostawionych wędkarskich atrybutów. Szczęśliwie okazało się, że nie doszło do żadnej tragedii, a wędkarz jest cały i zdrowy. Po prostu zepsuł mu się samochód i wcześniej nie mógł odebrać swoich rzeczy

Czytaj także:

REKLAMA