Wraz z początkiem upałów wrócił dramat mieszkańców Szybowej w Wodzisławiu
"Jesteśmy więźniami we własnych domach". Trwa dramat mieszkańców Szybowej w Wodzisławiu. Od 4 lat walczą z firmą składującą zwierzęce kości i odorem jaki się unosi w związku z tym w całej okolicy.

Szacowany czas czytania: 05:30
Znów dramat mieszkańców Szybowej w Wodzisławiu
W ubiegłym tygodniu, kiedy za oknem były ponad 30-stopniowe upały ciężarówka przewożąca odpady zwierzęce zanieczyściła drogę substancją przypominającą krew. Auto odjechało w kierunku Syryni, pozostawiając za sobą cuchnący ślad na całej długości drogi. O tym przeczytaliśmy w mailu, jaki od mieszkańców Szybowej trafił do naszej redakcyjnej skrzynki. Mówi jedna z mieszkanek ulicy.
Przyjechał zestaw pełny czegoś, zapiankowany, ale nie szczelnie, a że musiał się minąć z innym samochodem, no to musiał przystanąć i gdzie przystanął robiła się wielka kałuża, a za nim ciągnął się pas szerokości 20 centymetrów śmierdzącej mazi, która śmierdziała jeszcze dwie godziny później. Po interwencji policji, straż pożarna przyjechała, umyła drogę. Tylko nie po to są strażacy, żeby sprzątać po kimś pozostałości, bo powinni raczej ratować życie i mienie, a nie sprzątać ulice po jakiejś działalności.

Pozostali dodają, że „epizody zapachowe” występują zwykle wieczorami, mieszkańcy skarżą się na bóle głowy, mdłości, nie mogą korzystać z przydomowych ogródków i basenów, nie mogą zapraszać gości. W okolicy jest plaga much, które przyciąga odór:
Żyjemy w takiej rzeczywistości, że człowiek zastanawia się, czy otworzyć okno i czy wyjść na spacer. Nie zmieniło się nic. Kości jak jeżdżą, tak jeździły, samochody o tak dużych gabarytach niszczą nam drogę, niszczą nam domy. Dla mnie to jest w ogóle absurd, że na tego typu drodze, gdzie pieszy nie może minąć się z samochodem osobowym, przejeżdżają zestawy o DMC 40 ton. Niech pani sobie wyobrazi sytuację, że jest 30 stopni ciepła i pod pani domem albo obok pani przejeżdża wanna, gdzie jest 20 ton zgnitego mięsa czy też kości. Przecież to jest nie do pomyślenia.
Nie można wyjść na dwór, nie można otworzyć okien, nie można przewietrzyć mieszkania, co przy 40 stopniowym upale to jest jedyna ulga, żeby w nocy otworzyć okno.
Dzieje się tak cały czas, to nie są tylko takie jednostkowe dni. W weekendy uruchamiają się te całe procedury z tymi tirami i z tymi wszystkimi rzeczami, tak to wygląda. Te tiry pracują generalnie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i nikt nie ma na to wpływu. Jeżdżą także w nocy, czy to jest druga w nocy czy piąta rano, cały czas się te samochody poruszają.
Czym jest więcej interwencji, nic się z tym nie robi, tym oni po prostu są bardziej pewni siebie, czują że po prostu mają wolną rękę. Wszystko jest po staremu… niech ludzie sobie protestują, a my będziemy robić swoje.
Na początku w ogóle te ciężarówki jeździły odkryte, niezgodnie z przepisami, nie oznakowane… Od jakiegoś czasu, po naszych interwencjach te ciężarówki są oznakowane. Ja myślę, że jeżeli miasto w dalszym ciągu nie poradzi sobie z problemem, to mieszkańcy będą zmuszenie czy to do pozwu zbiorowego, czy do pozwów cywilnych wobec miasta i wobec tej firmy, bo my już nie wyobrażamy sobie życia w takich warunkach.
Chcą utworzenia strefy zamieszkania
Mieszkańcy pod koniec ubiegłego roku złożyli wniosek o utworzenie strefy zamieszkania i ograniczenie tonażu na ulicy Szybowej, pod którym podpisało się 140 osób. Do końca tego miesiąca będzie pozytywna decyzja urzędników w tej sprawie. Mówi o tym Jakub Elsner, radny z tej wodzisławskiej dzielnicy:
Jakub Elsner: Projektant, który ten projekt opracowywał organizacji ruchu, ma go już przedłożyć do miasta do dwóch tygodni, maksymalnie do końca tego miesiąca i też do końca miesiąca miasto obiecało złożyć ten wniosek już do powiatu, żeby po prostu można go było zatwierdzić, a później wykonać na tym odcinku od torów w stronę Syryni.
Radio 90: I to pomoże?
Jakub Elsner: Mamy nadzieję, że tak, bo na wszystkich innych ulicach teraz w tej części Zawady jest ograniczenie tonażu do 12 ton i tylko na ulicy Szybowej go nie ma, więc myślimy, że jak najbardziej pomoże i inne ulice z tym nie mają problemu, a TIR nawet jak jedzie pusty to tak naprawdę będzie jego masa całkowita dopuszczalna, brana pod uwagę, więc nawet pusty tir nie będzie mógł tu wjechać.
Na początku tego roku udało się też zapobiec wprowadzeniu do Studium Zagospodarowania Przestrzennego zapisu o strefie „UI”, gdzie dopuszczone jest przetwarzanie odpadów zwierzęcych. Wtedy na Szybowej mogłoby powstać grzebowisko i spalarnia dla zwierząt. Mieszkańcom udało się temu zapobiec, choć wciąż działalność zakładu mocno im dokucza.
Jakub Elsner: Do mnie mieszkańcy zawsze dzwonią i ja im osobiście sam często radzę, żeby po prostu zgłaszali to na policję, jak mnie nie ma w domu. Ale ja osobiście też sam ze cztery razy chyba dzwoniłem i na straż miejską i kilka razy na policję i muszę przyznać, że za każdym razem, kiedy takie zgłoszenie było przeze mnie przynajmniej robione, to był ten patrol, czy to straży miejskiej, czy policji i te patrole po prostu przyjeżdżały i stwierdzały to, co widziały. Ale nie wiem, nie wiadomo, co się potem z tym dalej działo, ponieważ za każdym razem słyszymy, że na przykład te służby nie mają możliwości na przykład zmierzenia poziomu hałasu. Moim zdaniem, jak już jest tyle interwencji policji i tyle interwencji tej straży miejskiej, to warto by było, żeby wyższe organy też się tym zajęły.
Mieszkańcy Szybowej liczą teraz na szybką decyzję Zarządu Dróg Miejskich w Wodzisławiu o wprowadzeniu strefy zamieszkania, mając nadzieję że te ograniczenia rozwiążą ich problem. W Radiu 90 na pewno to sprawdzimy.
Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do nas TUTAJ!
Czytaj także:





