Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Wróci mijanka na trasie kolejowej do Czech. „To zwiększy przepustowość linii”

Dobra wiadomość dla pasażerów kolei. Zwiększy się przepustowość na trasie z Wodzisławia do czeskiego Bogumina. Kolej zamierza odtworzyć tam tak zwaną mijankę.

Zakłócił ruch kolejowy w Żorach
Zdjęcie poglądowe / fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 02:46

Mijanka na trasie kolejowej do Czech – do odtworzenia

Na odcinku od Wodzisławia do Olzy pociągi jeżdżą tylko jedną nitką torów, nie ma możliwości, by się wymijały. Dzięki mającemu powstać dodatkowemu fragmentowi torów, jeden ze składów będzie mógł się zjechać w bok, zatrzymać się i przepuścić inny skład, jadący w przeciwnym kierunku. O odtworzenie zlikwidowanej kilkanaście lat temu mijanki walczyli członkowie Towarzystwa Entuzjastów Kolei z Wodzisławia.

Jej brak to duży problem

– mówi Jarosław Polok członek towarzystwa:

Jarosław Polok: Po pierwsze jest to najkrótsza i z największym potencjałem pasażerskim linia łącząca Katowice- Ostrawa Bogumin. Na odcinku Wodzisław-Olza praktycznie jest 12 km jednotorowej linii, na którym brak jest przepustowości. Pociągi mogą dojechać tylko do Wodzisławia, nie można np. pociągów osobowych czy Intercity puścić więcej. Dziwna rzecz się dzieje, że w kierunku Polski z Czech pociągi jadą przez Raciborz, a wracają przez Wodzisław. Druga rzecz, że towarowe z KWK Marcel oraz z Koksowni Radlin jeżdżą naokoło, nadrabiając dwu, trzykrotnie trasę.

Jarosław Polok fot Radio 90

Rozwiązaniem tego problemu jest wybudowanie wspomnianej mijanki którą zlikwidowano w 2012 roku i której nie odtworzono – o co apelowało Towarzystwa Entuzjastów Kolei – podczas remontu trasy cztery lata później:

Jarosław Polok: Ta „mijanka” będzie miała 750 metrów długości, przez co wszystkie najnowsze pociągi – długościowo –  się zmieszczą, bo na stacji Wodzisław oraz na stacji Olza brakuje właśnie takiej długości, bo po prostu pociąg jadący od Katowic czy od Gliwic, czy od Ostrawy na tym odcinku nie umie się zastawić. Musi cały czas jechać, bo nie ma możliwości go schowania, zjechania na bok, on nie ma gdzie się minąć. Teraz ta „mijanka” będzie w starym miejscu, tylko wydłużona. Na pewno usprawni to transport, zwiększy ilość pociągów mogących jechać, oraz ewentualne spóźnienia będzie można rozwiązać – bo teraz na przykład jeśli jest spóźniony, to ten pociąg czeka jeden na drugiego, żeby przejechać.

Czy już wiadomo kiedy dokładnie powstanie dodatkowy fragment torów:

Jarosław Polok: Z listów naszych i Towarzystwa Miłośników Ziemi Wodzisławskiej, bo obie instytucje się o to starały – to wynika, że w roku 2026 będzie to odtworzone. Teraz jest projekt na to, także sądzę, że tak będzie. To jest ważne, bo będzie robiona linia Kędzierzyn-Racibórz-Chałupki numer 151 i po prostu nie byłoby możliwości „przecisnąć” towarów oraz pasażerskich pociągów, więc to jest taki przymus dla nich, żeby to zrobić.

Dodajmy, że powstanie mijanki da także możliwość zwiększenie częstotliwości ruchu pasażerskiego na trasie Katowice-Bogumin. Czy PKP zdecyduje się na puszczenie tą drogą dodatkowych składów, pokaże czas.

Czytaj także:

REKLAMA