Wspólny projekt polskich i czeskich strażaków
Wspólny projekt polskich i czeskich strażaków pod hasłem "cztery żywioły" obejmuje współpracę przy walce z anomaliami pogodowymi. W ramach tego projektu strażacy z Polski i Czech

Szacowany czas czytania: 02:26
Wspólny projekt polskich i czeskich strażaków
Gotowi na zmianę klimatu. 10 gmin z pogranicza: cztery polskie – Kornowac, Krzanowice, Krzyżanowice, Pietrowice Wielkie oraz sześć czeskich: Bělá, Šilheřovice, Hať, Píšť, Vřesina, Strahovice rozpoczęło projekt, który ma zwiększyć gotowość ratowników na gwałtowne zjawiska atmosferyczne. A tych w ostatnim czasie niestety w regionie nie brakuje. O projekcie opowiada Grzegorz Utracki, wójt Krzyżanowic, które są jednym z partnerów projektu:
Grzegorz Utracki: Nastawiamy się na przeciwdziałanie, ćwiczenia, przygotowanie się do przeciwstawienia tym nawalnym deszczowym, spływom niekontrolowanym wód z pól, potoków i są kupowane dwa auta po polskiej stronie w gminie Pietrowice i Kornowac oraz dwa po stronie czeskiej. A my, gmina Krzyżanowice kupujemy łódź płaskodenną, bo po pierwsze mamy sporo wód, które powodują zagrożenia – są to i Polder Buków i zbiornik Racibórz – i właśnie te różne zbiorniki przeciwpowodziowe, które się szybko wypełniają, czasami zagrażają bezpieczeństwu, czasami zagrażają bezpieczeństwu ludzi.
W sumie wszystkie gminy mają do wydania ponad 5 milionów złotych, z czego budżet Krzyżanowic zasili kwota miliona złotych:
Grzegorz Utracki: Będą szkolenia również sterników motorowodnych, których brakuje, bo dzisiaj jednostka w Krzyżanowicach posiada łódź, w Tworkowie też, ale uszkodzona została podczas ostatnich działań na wodzie. Posiada, ale po jednym sterniku motorowodnym i tych sterników potrzeba więcej. Różne zdarzenia są w dzień i w nocy i w weekendy ludzie też pracują, więc ta wymienność załóg musi być. I ten projekt odpowiada tym oczekiwaniom.

Krzyżanowice skupią się na działaniach wodnych:
Grzegorz Utracki: Bo też mamy i zbiorniki wodne, stąd myślę, że ta już i tak wysoka aktywność i umiejętności naszych strażaków, zostaną jeszcze bardziej podniesione. To będą trudne przetargi, dlatego że tego sprzętu być może jest sporo, ale nie wszystkie spełniają takie wymagania, żeby tym strażakom służyły na wiele lat. Nie jest sztuką kupić, rękawice czy sztormiaki, które się rozpadną za miesiąc czy po kilku akcjach. Potrzebujemy sprzętu, który młodzi strażacy będą mogli jak najdłużej wykorzystywać, bo ich te rzeczy chronią. A jak oni są dobrze chronieni, to też mogą pomagać innym i to jest jedno z drugim bardzo ściśle powiązane.
W całym projekcie weźmie udział ponad 200 strażaków z jednostek należących do Krajowego Systemu Ratownictwa Gaśniczego.

Czytaj także: