StartWiadomości

Z poparzeniami rąk i nóg trafił do szpitala. Dlaczego?

Jak informuje Bogusław Łabędzki ze straży pożarnej w Rybniku, zapalił się rozpuszczalnik a potem ubranie mężczyzny. Gdy wybiegł z zakładu, inni pracownicy ugasili ogień. Trafił do szpitala w Orzepowicach.

Zostaw komentarz