Za nami kolejna edycja Silesian Jazz Meeting
W Rybniku jest jesień kabaretowa, chóralna i jazzowa. Za nami 39 Silesian Jazz Meeting - jeden z najważniejszych festiwali w Polsce.

Szacowany czas czytania: 02:46
Przez dwa dni w Teatrze Ziemi Rybnickiej na publiczność czekały koncerty wybitnych muzyków i zespołów w tym również młodego pokolenia, łączących coraz częściej jazz z innymi gatunkami muzycznymi.
Silesian Jazz Meeting. To była 39. edycja święta jazzu
Wśród artystów był między innymi Kuba Więcek z zespołem Hoshii. 31 letni rybniczanin, saksofonista, kompozytor i producent w tym roku zdobył Paszport Polityki i jest uznawany za jednego z najciekawszych muzyków młodego pokolenia w kraju. Przed koncertem z rąk dyrektora TZR odebrał nagrodę w dziedzinie kultury Miasta Rybnika. Na miejscu był Arkadiusz Żabka:
Kuba Więcek: Ja na ten festiwal chodziłem odkąd miałem naście lat. Zainteresowałem jazzem, wprawdzie dosyć późno, ale zawsze on był dla mnie bardzo ważny. Chodziłem na jam session, grałem z jakimiś muzykami, no myślę, że bardzo ważny festiwal. Super, że jest i cały czas dużo ludzi jest zainteresowanych, żeby przyjść.
Radio 90: I młodzi ludzie przychodzą, bo wczoraj Kosmonauci, dzisiaj Wy, organizatorzy też szukają nowych pomysłów.
Kuba Więcek: No myślę, że to super ważne, że teraz jednak ten młody jazz ma bardzo dobry moment w Polsce i wydaje mi się, że on jest najatrakcyjniejszy. Mówię to nie tylko jako sam muzyk, ale też jako sam właśnie dyrektor festiwalu.

Jazz najlepiej poznawać słuchając go na żywo – dodaje Michał Wojaczek dyrektor Teatru Ziemi Rybnickiej:
Michał Wojaczek: Próbujemy też jakby kształtować repertuar festiwalu w taki sposób, żeby też osoby młode chciały tutaj przyjść i chciały posłuchać tego rodzaju muzyki. Jak wiemy, do jazzu trzeba się trochę przygotować. To nie jest muzyka łatwa, ale słuchając jazzu na koncercie można poczuć naprawdę wyjątkowe emocje i polecam nie zaczynać od płyt, ale zaczynać od sali koncertowej, ale zapraszamy właśnie te zespoły, które na przykład łączą jazz z innymi nowoczesnymi gatunkami, na przykład hip hopem (…).

Tegoroczny SJM otworzyła wystawa malarska Petra Smolki „Malartswo zrodzone z jazzu” artysty mieszkającego w Niemczech i Buczkowicach koło Szczyrku. Do 7 grudnia w holu teatru można podziwiać kilkadziesiąt prac a na nich pokazanych w niezwykły sposób największych muzyków:
Peter Smolka: Konglomerat różnych doświadczeń, czy to w trakcie koncertu, w trakcie słuchania, w towarzystwie, bez towarzystwa, w samotności, obojętnie którą z obcowania z ich twórczością i muzyką i nie starałem się kogoś naśladować, natomiast ewidentnie łączenie fotografii jako podstawy poprzez seligrafię, czyli taką formę grafiki i malarstwo razem, jakby skumulowane na jednej przestrzeni, daje taki, a nie inny efekt.

W przyszłym roku 40 jubileuszowa edycja festiwalu SJM, jak zapowiedział dyrektor TZR będzie ona wyjątkowa. Rybniczanie w ankiecie sami będą mogli wskazać muzyków jakich chcieliby usłyszeć.










