StartSport Wiadomości

Zaczęło się dobrze, a skończyło źle…

W dwóch kolejnych odsłonach meczu dominowali już tyszanie (25:20, 25:20) i to oni sięgnęli po trzy punkty. Szkoda tego meczu, tym bardziej, że nie byliśmy faworytem – mówił kapitan Volleya, Mariusz Jajus:

Graliśmy z wyżej notowanym zespołem, wydaje mi się, że u siebie powinniśmy powalczyć, jakiś punkt zdobyć. Pierwszy set wygrany bardzo gładko, układało się bardzo dobrze, ale niestety szansa nasza gasła. Nie wiem, czy to było spowodowane tą przerwą świąteczną, ale nie umieliśmy utrzymać koncentracji (…).

Przegranej żałował także trener Volleya, Wojciech Kasperski:

Zagraliśmy myślę bardzo dobry pierwszy set, otwarcie mieliśmy znakomite, w każdym elemencie. Zagrywka bardzo dobra, pewnie w przyjęciu, pewnie w ataku, trochę bloków i to spowodowało, że przeciwnik w pierwszym secie nie miał szans. Natomiast nie ukrywam, że od kilku meczów walczymy z koncentracją, to jest największy chyba problem, żeby utrzymać koncentrację. (…)

Volley jest na 7. miejscu w tabeli grupy piątej II ligi. W kolejnym meczu zagra na wyjeździe z liderem – MKS-em Andrychów. Siatkarze Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla, którzy obecnie przebywają na obozie szkoleniowym w Kanadzie rozegrali mecz 14. kolejki awansem. Pokonali w nim Kęczanina Kęty 3:2.

Zostaw komentarz