Zakorkowany węzeł w Rowniu. „My już dawno rozwiązalibyśmy ten problem”
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie docenia problemu. W połowie stycznia kolejne potkań w sprawie zakorkowanego węzła w Rowniu - mówił w Radio 90 prezydent Żor Waldemar Socha, pytany o to dlaczego tak długo nie można rozwiązać jednego z największych problemów komunikacyjnych w regionie.

Szacowany czas czytania: 01:16
Notorycznie „zapchany” węzeł w Rowniu to zmora kierowców
Waldemar Socha: Gdyby miasta na prawach powiatu, takie jak Żory czy Rybnik zarządzały wszystkimi drogami, to pewnie byśmy to dawno rozwiązali, ale to jest w zarządzie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i faktycznie od wielu lat próbujemy przekonać decydentów i w Ministerstwie Infrastruktury i w Generalnej Dyrekcji, że ten węzeł jest niewydolny i musi być przebudowany. Jak widać, do tej pory nie przyniosło to skutków, ale muszę jedną rzecz powiedzieć, że wreszcie zaczęto poważnie traktować nasze postulaty i odbyła się seria takich kilku spotkań. Po połowie stycznia na roboczo kolejny raz się spotykamy w oddziale w Katowicach, gdzie mam nadzieję już dojdzie do jakichś konkretnych propozycji.
Największy problem jest ze zjazdami z autostrady A1, a rozwiązania są proste – mówił prezydent Żor:
Radio 90: To jest nieudolność, to jest niezrozumienie problemu?
Waldemar Socha: To jest raczej bym powiedział – niedocenianie problemu, bo myślę, że Generalnej Dyrekcji zależy na otwieraniu kolejnych nowych kilometrów dróg ekspresowych czy autostrad, a tutaj jest wracanie do czegoś, co już kilkanaście lat temu zostało wybudowane. Trudno się pochwalić, że się wybudowało jakieś nowe kilometry.

A cała rozmowa Arkadiusza Żabki z prezydentem Żor Waldemarem Sochą do zobaczenia TUTAJ.