Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Zmarł przed szpitalem w Jastrzębiu. Sprawa wciąż nie znalazła swojego finału w sądzie

Wciąż nie zapadł wyrok w bulwersującej sprawie z Jastrzębia. Chodzi o śmierć przed tamtejszym szpitalem.

Zmarł przed szpitalem w Jastrzębiu
fot. Radio 90

Szacowany czas czytania: 01:57

49-latek po pobycie na SOR-ze zmarł przed szpitalem w Jastrzębiu

W marcu 2023 roku na Szpitalny Oddział Ratunkowy został przewieziony karetką 49-latek. Skarżył się na ból w klatce piersiowej. Lekarka dyżurująca nie wyszła do pacjenta, nie zbadała go osobiście, telefonicznie zleciła wykonanie EKG, pobranie krwi oraz podłączenie kroplówki. Po uzyskaniu również telefonicznej informacji o wynikach badań, poleciła wypisanie mężczyzny do domu. Ten po wyjściu ze szpitala osunął się na ziemię i zmarł.

Eugeniusz Krajcer: Uważamy, że lekarka nie tylko zaniedbała swoje obowiązki i to rażąco zaniedbała, ale że istnieje także związek przyczynowy między śmiercią pacjenta, a tym zaniedbaniem obowiązków i to wynikało z bardzo konkretnej opinii lekarza, który w tej sprawie się wypowiadał. Tu faktycznie nie było żadnego kontaktu z pacjentem i są ogromne wątpliwości, czy docierało coś do lekarza, jaki jest stan pacjenta? Brak jakiegokolwiek kontaktu – to na pewno jest rażące zaniedbanie, za to została skazana.

Eugeniusz Krajcer / fot. Radio 90

Wyrok jaki zapadł przed sądem pierwszej instancji nie satysfakcjonował jednak prokuratury. Dlatego sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia przez sąd apelacyjny. Sprawa toczy się obecnie przed Sądem Okręgowym w Rybniku. Jak dodaje oskarżyciel posiłkowy, adwokat Eugeniusz Krajcer, kara musi być adekwatna do popełnionego czynu.

Eugeniusz Krajcer: My wnioskujemy o to, żeby sąd przyjął kwalifikację prawną taką, że nie tylko było zaniedbanie obowiązków, ale także, że skutkowało to śmiercią pacjenta  i oczywiście musiałaby być kara wyższa, niż została orzeczona. A poza tym my też wnioskujemy w tej sprawie o zadośćuczynienie. Dla nas jest ważne, ażeby środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu lekarza był dłuższy, niż został orzeczony. To jest najważniejsze i kara oczywiście powinna być adekwatna do czynu.

Prokurator żąda zaostrzenia kary dla lekarki. Wnioskuje o rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, zakaz wykonywania zawodu przez okres 5 lat i wspomniane zadośćuczynienie dla bliskich zmarłego 49-latka. Termin rozprawy na której ma ostatecznie zapaść wyrok wyznaczono na  lipca.

Autor: Robert Krzyżaniak

REKLAMA